24 czerwca 2014

Fitness... i co dalej?


Ostatnio zauważyłam, że wiele dziewczyn bierze się za siebie i zaczyna ćwiczyć. Rozumiem to w wypadku osób, które tego potrzebują lub chcą wyrobić sobie mięśnie. Ale jak widzę, że niemal wklęsłe nastolatki szukają porad "jak schudnąć" to nie mogę na to patrzyć. Po co?!




Moda bardzo szybko się zmienia. Jeszcze niedawno była na ombre, kolorowe włosy, okulary, teraz sport. 
Niby dobrze, prawda? Taka zdrowa moda nikomu nie powinna zaszkodzić. Nikomu, kto myśli! Są jednak osoby, które przesadzają.

Najczęstsze powody ćwiczeń:
    -chcę schudnąć,
    -chcę mieć mniej czy bardziej umięśnione ciało.

Od razu powiem, że nie mam nic do osób, które uprawiają jakiś sport, bo sama też ćwiczę, ale jeśli widzę osobę z taką figurą: 


a pod tym podpis: co zrobić, by schudnąć?

TO SZLAG MNIE TRAFIA!

Ale podejdę w zdrowy sposób do fitnessu :)

Ćwiczę sobie codziennie (chyba, że mam okres, bo to się nie da!). Nacisk stawiam na rozciąganie (do szpagatu {jest coraz lepiej :) }). Do tego trochę na lekkie umięśnienie brzucha, i wysmuklenie nóg. To jest jakaś godzinka dziennie, bo samo rozciąganie zajmuję ponad połowę tego czasu. We wakacje (a to już za 2 dni) będę chciała trochę poprawić kondycję. Może jakieś bieganie, albo kk. Jeszcze nie wiem. Zobaczymy!
Ćwiczę też jogę, ale o tym w innym poście ;)

Ćwiczeń jest mnóstwo. Wszędzie polecają Mel B, ale jakoś mi do gustu nie przypadły jej ćwiczenia. Gdy układam sobie nową listę, szukam z necie różnego typu ćwiczeń, np. rozciągających. Wybieram sobie kilka i układam w dowolnej kolejności. Dopisuję liczbę powtórzeń i takie tam. Dla mnie jest to o wiele lepsze niż ćwiczenia z ciągłym patrzeniem na filmik. 

Tu macie różne ćwiczenia, z których koszystam\korzystałam: 


ćwiczenia na brzuch ze strony: http://pumpsandiron.com/


ćwiczenia na nogi


i jeszcze jedne na nogi


rozciągające do szpagatu


i jeszcze jedne rozciągające

I kilka motywacji: 






Ćwiczcie, ale pamiętajcie żeby nie przesadzić :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz