7 lipca 2014

Blogowy misz-masz


Poszłam sobie z ukochanym na spacer, a tu w połowie drogi BURZA!To od razu biegi dzisiejsze zaliczone :) W sumie nawet było fajnie. 



W dzisiejszym poście: 
-Niedziela z urodą part 3. - sekret gładkich nóg ;) 
-Jak się zmotywować? 

Także wszystkiego po trochu, bo nie mam pomysłu, jak bardziej to rozwinąć. 

Numer einz eins 1. Sekret gładkich nóg. 

Siedzimy sobie z jakiś miesiąc temu z koleżanką na próbie do Bierzmowania (tak, dopuścili mnie), a ta zaczyna sobie jeździć po mojej nodze. Potem przez godzinę pytała mnie jak to robię. I gadała jakie to one są gładkie. 
Tak więc: 
- golę je raz na 5 dni. No chyba, że mi się nie chce. To nie golę. Cała filozofia :)

Chodzi jednak o to: JAKIM CUDEM SĄ GŁADKIE JAK MI SIĘ NIE CHCE ICH GOLIĆ!?

To proste, używam dwóch kosmetyków. Tylko dwóch.
1. Peeling - co 3 dni. I wystarczy. Naprawdę!

Teraz jest to taki:
Pojemność: 200ML
Typ: do ciała
Opis: ślicznie pachnie (mój ulubiony zapach), idealnie wygładza. 
Cena: kupiłam go za niecałe 10 zł. 

2. Krem. 

Wcześniej było to ten: 


Pojemność: 200 ml
Opis: krem, do którego chce się wracać. Zapach w pierwszej chwili dość SPECYFICZNY, ale po 2 użyciu można się przyzwyczaić i go polubić. Nawilża NAJLEPIEJ ze wszystkich. Powiem szczerze, że jeszcze na drugi dzień czułam jego zapach i to, że dobrze nawilżył. 
Cena: hm... na promocji kosztował około 13 zł. Ale szczerze nie wiem ile teraz.

Tym razem używam tego kremu: 

Szczerze? Trochę się na nim zawiodłam. Pachnie owszem, ładnie, ale nawilżenie czuję tylko przez chwilę, a szkoda. Nie wiem, czy do niego wrócę. 

Numer zwei (chyba!): Jak się zmotywować?


Otóż, to bardzo przydatna umiejętność. 

Co mnie motywuje? 

- Stawiam sobie cele. "Widząc" podświadomie efekty mojej pracy wiem, że warto coś zrobić!

- Stawiam sobie warunki: Spoko, uzbierałaś na laptopa, ale siedzisz za dużo przez telewizorem. Nie możesz sobie kupić laptopa. (to też motywuje!).

- Pogoda. I nie wiem, czy jest to bardziej słońce, czy raczej deszcz (lub burza). Im bardziej pada - tym więcej jestem w stanie zrobić. Naprawdę. Jednak, gdy wstaję rano i widzę słońce, mam chęć do pracy. Mogłabym góry przenosić. 

A co was motywuje? Chętnie poznam wasze metody (przydadzą się). 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz