9 lipca 2014

Stateczkowy tutorial, czy coś :)

Dzisiaj już NIC mi się nie chce. Nogi mnie bolą, joga nie poszła, bo nie mogę się przez ten ból utrzymać, stojąc na jednej przez 15/20 sekund. Stąd pomysł, że oprócz czytania "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie" i "Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić" (ta pierwsza się już skończyła, a szkoda, bo dobra książka), coś narysuję. Pierwszy raz od WIEKÓW (czytaj: jakiś tydzień, maksymalnie dwa). Więc tu oto macie taki skrót zdjęciowy, jak rysowałam. Nic więcej mi się nie chce pisać. 









Jutro postaram się napisać coś ciekawszego. papa ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz