8 sierpnia 2014

Kilka słów o zapuszczaniu

Mam tu na myśli oczywiście WŁOSY. Właśnie przeczytałam na tym blogu o akcji. W sumie o włosy zaczęłam dbać jakiś czas temu, a chłopak prosi mnie ciągle żebym ich nie ścinała, tylko zapuszczała, więc tak robię. Nie jest to jakieś trudne ani pracochłonne zajęcie, ale wymaga czasu. 


Aktualnie moje włosy maja długość około 50 cm. Chciałabym żeby miały mniej więcej 65 cm. Kiedyś miałam je zawsze do ramion i nie lubiłam dłuższych. Teraz się już to tego przyzwyczaiłam i postanowiłam, że chcę dłuższe!


Nie stosuję nic specjalnego na porost włosów. Używam tylko odżywki Oriflame z pszenicą i kokosem do suchych i zniszczonych. Nie twierdzę, że działa ona cuda, ale włosy są w lepszej kondycji i mniej wypadają. Do ideału im brakuje, ale jest coraz lepiej. 

Za jakiś czas wypróbuję też Olejek na gorąco z tej samej serii. Może też coś zdziała? 

Oprócz tego staram się je dokładnie rozczesywać dwa razy dziennie, najlepiej tak, żeby nie zrobiło mi się znów siano lub żeby się nie zelektryzowały. Przestałam używać urządzeń na ciepło, typu prostownice, suszarki. Dzięki temu nie wyglądają na zniszczone, jak mojej mamy, która torturuje je suszarką i prostownicą niemal codziennie. 

Jeszcze kilka słów o moich włosach. Z natury są nijakie. Nie wiem czy kręcone, czy proste. Wszystko zależy od tego, czy rozczeszę je zaraz po myciu, czy wyschną w domu czy na słońcu. Jeśli je prostowałam - kręciły się i na odwrót. Jeśli ktoś by kiedyś mógł stwierdzić, jakie one są, to byłabym wdzięczna. Chwilowo mam prawie całkiem proste :) a nie używam prostownicy, jak już pisałam. 

Myślałam też o zmianie ich koloru, ale w końcu stwierdziłam, że mój mi pasuje, a też wiem, że po farbie włosy się niszczą. Niestety. 

W sumie to nie wiem, czego miałabym używać, żeby rosły szybciej. Może ktoś pomoże? 

A takie bym kiedyś chciała: 

4 komentarze:

  1. Ja też kilka razy dziennie rozczesuję włosy, tylko Tangle Teezerem ;) Przy okazji wykonuję też masaż skóry głowy. Co do stylizacji na ciepło, staram się unikać, ale raz na jakiś czas suszarka i prostownica idą w ruch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja użyłam od czerwca dwa razy prostownicy: raz na zakończenie szkoły i ostatnio raz tak bez powodu :)

      Usuń
  2. jeśli chcesz zapuścić włosy, to powinnaś jednak coś stosować. Bo to jest tak, włos może żyć maks 7 lat. Jak będziesz przez 7 lat go zapszczać ( podcinać) to szybko po tym jak go zapuścisz będzie Ci wypadał. Tzn zapuścisz go długiego szybko, ale to nie jest tak, że wszystkie włosy trzymają 7 lat :p Poza tym, długie włosy łątwiej się zrywają, niszczeją dlatego warto wzmacniać je u nasady, tu polecam jantar :) Na zapuszczanie zresztą też jest świetny, miałam po nim całą głowę baby hairów! No i picie drożdże sprawiło, że moje włosy rosły 3,5 cm na miesiąc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram sie kiedyś wypróbować :) dzięki za rady :)

      Usuń