2 sierpnia 2014

Szczera sobota part 2. Co lubię, a czego nie?


Dziś przypomniało mi się, że jest sobota, więc spokojnie mogę zrobić szczerą sobotę i nie muszę się za bardzo zastanawiać nad tytułem posta. Jest on prosty, tak jak prosta będzie treść. Mam nadzieję! Na końcu  mam dla was ogłoszenie. 


Ps. Nie będzie tylko o książkach, ale zdjęcie mi się bardzo spodobało. 



Zacznę od tego, co lubię. Postaram się napisać jak najwięcej rzeczy, a potem je trochę opisać, co i dlaczego.

LUBIĘ: 
  1. Pisać. Robię to od szóstej klasy podstawówki, czyli ponad 4 lata. Nie twierdzę, że to, co wyskrobię jest wspaniałe, ale robię postępy i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się w tej dziedzinie coś osiągnąć.
  2. Czytać. Od mniej więcej 4/5 klasy podstawówki zapełniłam już 4 karty biblioteczne, albo 5. Wyrzucili mnie z działu dla młodzieży na dział dla dorosłych i teraz mam elektroniczną kartę. W domu mam ponad 50 moich i przeczytanych przeze mnie książek. 
  3. Gotować. Jestem w tym samoukiem, ale i w tym robię postępy. Nie wiem, czy kiedyś to pisałam, ale według mnie miejsce kobiety jest w kuchni, bo tam mogę się spełniać i lubię to robić.
  4. Sprzątać (a raczej widzieć tego efekty). Od długiego czasu (ponad miesiąc) nie muszę robić wielkiego odgracania biurka, czy krzesła na którym walają się ubrania. Zapanowałam nad bałaganem i teraz czuję się szczęśliwsza. Nie muszę spędzać godziny dziennie na szukaniu różnych rzeczy, bo wiem, gdzie je mam. Tak jest łatwiej. Choć czasem się zdarzy, że chcę coś poprzestawiać i na chwilę tracę nad tym kontrolę. Ale ona wraca. 
  5. Uczyć się. Tak, mam 16. i pół roku, i tak, lubię się uczyć. Wydaje mi się, że nic w tym dziwnego. O wiele łatwiej jest chodzić do szkoły, gdy się to lubi. Uczę się też w domu, jak pisałam np. w poście Codzienna Rutyna. 
  6. Rysować, malować i te tym podobne. Jak się już wciągnę, mogę to robić godzinami. Aktualnie rysuję Hogwart na A3, a efektami podzielę się, jak już skończę.
  7. Rock. Wiem, że jestem dziewczyną, ale to jest jedyna muzyka, która do mnie przemawia, która ma przesłanie i która jest tworzona z sercem.
  8. Metal też :) (i gotyk). Patrz wyżej!
  9. Kosmetyki. W sumie to nawet nie od pół roku. Wcześniej jakoś ich specjalnie nie gromadziłam. W styczniu zaczęłam pracę w Oriflame i od tej pory jest inaczej. Zaczęłam o siebie więcej dbać i widzieć tego efekty, przez co polubiłam kosmetyki. Teraz, moim zdaniem, mam ich za dużo, i staram się je ograniczyć, a gdy już zostanę z niczym (lub prawie) zrobię (prawie) całkowitą wymianę kosmetyczki. Dużo z tym zabawy, ale podoba mi się to.
  10. Sama zapracować sobie na to, co chcę. Nigdy nie chodzę do rodziców, że potrzebuję pieniędzy na ubrania, kosmetyki, albo żeby kupili mi nowego laptopa. Wolę sama sobie na niego uzbierać. Minęły 3 miesiące, a ja mam już połowę kwoty, która jest mi potrzebna. Pracuję i zarabiam, przez co nie muszę nikogo o nic prosić.
  11. Siedzieć sama. Wtedy mogę odpocząć i robić to co lubię. 
  12. Ale też z chłopakiem (lub znajomymi). Wtedy nie odpocznę, ale miło spędzę czas, 
  13. Pływać (inne sporty też). Pływam odkąd skończyłam jakieś 7 lat. Chyba. Wiem, że nauczyłam się, gdy byłam pierwszy raz nad morzem. I ta pasja, z którą pływałam wtedy - została mi do teraz. Kiedyś miałam wystartować w (chyba) ogólnopolskich zawodach, ale nie wiem czemu, zrezygnowałam.
  14. Dobre filmy. Najlepiej dramaty, lub Harrego Pottera (wychowałam się na tych filmach i przeczytałam wszystkie książki dwa razy).
  15. Leżeć na słońcu. I czytać, albo rozmawiać z kimś.
  16. Siedzieć z nogami na biurku/stole/czymkolwiek. Dokładnie tak, jak teraz.
  17. Kreatywność. Nie umiem sobie wyobrazić życia bez niej. Właśnie dzięki tej cesze mam tyle zainteresowań, o których tu piszę (pisanie, rysowanie, tworzenie różnych rzeczy). Myślę, że ludzie, którzy nie są kreatywni, lub nie wykorzystują tego, że tę cechę posiadają, wiele tracą. 
  18. Szczerych ludzi. Uczciwych, przyjacielskich, kreatywnych, miłych... 
  19. Tworzyć coś sama. Najlepiej tak zwane "z niczego". Jest przy tym sporo zabawy, a jak się ma wprawę, można stworzyć coś  naprawdę wspaniałego. Jak skończę moje okładki na zeszyty do szkoły, to dam też wpis.
  20. Języki obce. Uczę się trzech. Myślę, że gdy opanuję angielski na poziomie C2 (lub wyższym) zacznę uczyć się kolejnego. 
  21. Sms. Dzięki nim można szybko, bez zbędnego gadania (jak to bywa przez telefon) umówić się z kimś, czy dowiedzieć się czegoś.
  22. Mieć wszystko poukładane. Wtedy szybko się odnajduję i nie muszę tracić czasu. A do tego ładnie to wygląda. 
  23. Tulić się do chłopaka. I zapominać o wszystkim. 
  24. Krótkie spodenki i spódniczki (zimą też). Tak, nawet zimą. Nie chodzę w spodniach (tych durnych, ciasnych, brzydkich i modnych rurkach) od ponad pół roku. Stwierdziłam, że nie będę się męczyć, tylko dlatego, że inny się tak ubierają i żeby się nie wyróżniać. Właśnie tym sposobem pożegnałam wszystkie rurki i wg spodnie jakie mam. 
  25. Mojego małego (przyszłego) szwagra. A będę ich miała trzech. Ten jest najlepszy. Parę dni temu skończył 4 miesiące. A gada jak najęty. 
  26. Snuć marzenia. I odlatywać gdzieś do równoległego wszechświata. 
NIE LUBIĘ:
  1. Marnować czasu. Np. siedząc kolejną godzinę i przeglądając 50. raz tablicę Facebooka, jak to robi większość nastolatek. Mam zaplanowany dzień i najpierw go realizuję, a potem wymyślam sobie coś innego. Czasem jednak mi się zdarzy mieć totalnego lenia (wczoraj), gdzie to właśnie tak robiłam (tyle że nie fb, a zszywka.pl), ale zdarza mi się to maksymalnie raz na miesiąc. 
  2. Głupoty. Chyba mogę to zostawić bez komentarza.
  3. Udawanych uczuć. A szczególnie przyjaźni, takiej udawanej. 
  4. Bestów i tym podobnych. W tym sweet foci, na której ładne dziewczyny wyglądają jak ... nie powiem co.
  5. Siedzenia cały dzień przy kompie. Patrz punkt 1. 
  6. Gazet dla nastolatek. Przeważnie są tam tylko gwiazdki pop, które już się wypalają i strony problemów, z którymi potrafię sobie poradzić sama.
  7. Niektórych lekcji. Fizyka. Chemia. Informatyka (w gim. uczą obsługi painta). 
  8. Gdy moje marzenia/plany się nie spełniają. Nawet, gdy bardzo się staram i jestem bardzo blisko. 
  9. Osób, które muszą 24h na dobę mieć telefon w ręce. To irytuje, jak mówisz do takiej osoby, a ona zamiast cię słuchać, pisze 100. sms. 
  10. Osób, które udają kogoś innego. Czyli np. wielkich fanów jakiegoś zespołu, a w rzeczywistości znają maksymalnie 3 piosenki.
  11. Książek o wampirach itp. Jest tego za dużo, a żadna nie wnosi nic nowego. 
  12. Science-fiction i fantasy (z wyjątkami). Nie wiem, po prostu nie mogę się do tego przekonać, choć lubię niektóre wyjątki np. Harry Potter. 
  13. Plotek. Szczególnie tych nieprawdziwych, które niszczą niewinnego człowieka. 
  14. Wywyższania się nad innych. Znasz to, gdy ktoś nie chce z tobą rozmawiać, bo ma więcej pieniędzy od ciebie?
  15. Wydawania pieniędzy na głupoty. Lepiej sobie uzbierać i spełnić marzenia lub kupić coś z listy "potrzebnych".



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz