27 września 2014

Za co kocham jesień...

Jesień to mimo zimnych i deszczowych dni, piękna pora roku. Jeśli tak nie sądzicie - to wasza sprawa. Ale postaram się pokazać, za co nasza polska jesień jest piękna, co w niej kocham i dlaczego nie spotyka mnie zjawisko "jesiennej depresji". 



Po pierwsze, za piękne widoki. Uwielbiam, gdy na drzewach królują kolorowe liście, a w szczególności te czerwone czy żółte. Uwielbiam też, gdy leżą gdzieś na ziemi i otulają ją kolorową kołderką. 

Po drugie, za to, że robi się ciemno. Szybciej niż w inne pory roku nadchodzi mrok. Skłania on do przemyśleń. Na szczęście on mnie nie przytłacza, ale nawet zachęca do nie-siedzenia-przed-TV tylko do zajęcia się czymś rozwojowym.

Po trzecie, za święto Wszystkich Świętych i za cmentarze nocą, gdy tak pięknie świecą na nich znicze i oświetlają mój mały świat. 


Po czwarte, za kocyki i ciepłe skarpety. Uwielbiam je. W połączeniu z książką i ciepłym kakaem są jeszcze cudowniejsze. 


Po piąte, za spacery przez te piękne krajobrazy i przez noc. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz