26 października 2014

Are you dreaming…


…dreaming the night. Dreaming all right…  Pytanie: czy śnisz noc? W dosłownym tłumaczeniu. Możemy je rozumieć, czy masz senne marzenia lub po prostu MARZENIA.

Marzenia to takie małe podstępne stworzonka, które lubią przy nas być i dlatego robią wszystko, by ich nie spełnić. My też je lubimy pogłaskać za uszkiem, porozmawiać z nimi i przytulić się, ale pod żadnym pozorem nie chcemy, by nas opuściły. Moje marzenia są kudłate i lubią szybko biegać. A ja? Cóż, muszę je gonić, bo przecież są takie milutkie. Więc biegnę, całe życie za nimi biegnę. Jedne są szybsze, a ja tracę siły, więc uciekają mi, a potem chowają się. Ale nie martwcie się, znajdę je kiedyś.
Marzenia nie lubią być spełniane. Ludzie nie chcą spełniać marzeń. Wszystko w najlepszym porządku, tak? NIE. W tym łańcuchu pokarmowym jesteśmy od nich wyżej. Żywimy się ich spełnianiem, przynosi nam to radość i nadaje życiu sens. Ale… Zawsze znajdzie się jakieś „ale”. Nie chce nam się. Przecież się nie da. Te kudłate stworki i tak są szybsze od nas, więc możemy je tylko całe życie gonić.

Sprzeciw! TY JESTEŚ SZYBSZY. TY NAD NIMI PANUJESZ. To tak, jak w puszczy. Jeśli zwierze jest głodne, idzie na polowanie. Goni tak długo, aż nie złapie. Jeśli mu się to nie uda, jeśli odpuści, w końcu umrze z głodu. Pomyśl sobie, że to ty jesteś tym zwierzęciem. Może nie umrzesz, jeśli nie będziesz spełniał marzeń, ale twoje życie nie będzie ciekawe, będzie monotonne, szare i nudne.
Więc przyśpiesz trochę, złap tego stworka za kłaki, porozciągaj go, pougniataj, aż ci nie powie, jak go spełnić. Pomęcz go trochę. Znajdź na to czas. Zrezygnuj z telewizji czy komputera i siedź z tym stworkiem. Pracuj z nim. Poświęcaj mu swoją uwagę. Bądź dla niego dobry. Czasem pozwól mu odpocząć, ale nie na długo, bo znów ucieknie. I kochaj go. Coraz bardziej. Gdy będziesz czuł, że wycisnąłeś z niego prawie wszystko, pożegnaj się z nim. Powiedz mu, że spotkacie się znów, za jakiś czas. A potem pozwól mu odejść. Gratuluję, właśnie spełniłeś marzenie.

Widzisz, to wcale nie jest takie trudne. Zatem, tego potrzebujemy, by spełnić marzenie:

Czas – jak najwięcej czasu. Wolne popołudnia, weekendy, wakacje, czy urlopy. Po co poświęcać ten czas na komputer czy oglądanie dwudziesty raz tego samego w telewizji. To jest ten czas, twój wolny czas, który powinieneś poświęcić na spełnianie marzeń.

Uwaga – musisz poświęcać uwagę swojemu marzeniu. Bez tego nie rozkwitnie i nie wyda owoców. Podlewaj je, przycinaj martwe gałązki i pilnuj, by miały dostęp do słońca. Innymi słowy, rób wszystko by je spełniać, czasem daj sobie przerwę, czasem usiądź i nawet jak ci się nie chce, poświęć mu czas.

Praca – bez tego się nie da. Samo się przecież nie zrobi. Więc gdy już masz ten czas, to usiądź na godzinę dziennie i rób wszystko, by spełnić marzenie. Mogą być one różne i czasem właśnie ta godzina wystarczy i jest po wszystkim, a czasem potrzeba ich trochę więcej, wtedy potrzebujesz…

Wytrwałości – czyli postanowienia sobie, że siądziesz codziennie na tę godzinę i będziesz spełniać marzenie. Pamiętaj, że w tym postanowieniu musisz wytrwać do końca.

Myślę, że tyle wystarczy, by pokazać temu kudłatemu stworkowi, kto tu rządzi. Na początku może być ci przykro, że będzie musiał odejść, ale zamiast niego przyjedzie kolejny i pokochasz go jeszcze bardziej, niż poprzedniego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz