27 października 2014

Doceń, zanim stracisz


Może przykłady będą banalne, ale innych nie mam. Chcę tylko pokazać, że warto zacząć już, a nie jutro, by nigdy nie wiesz, czy jutro ci się uda. Nie masz nawet pewności, że dożyjesz jutra, choć nikomu tego nie życzę. Ale wyobraź sobie, że nie zacząłeś dziś, a jutro masz wypadek/coś ci się stanie/napotkasz przeszkodę i potem do końca życia będziesz żałować, że nie zacząłeś. Uwierz, że jutro wcale nie jest takie dobre.

Półtora roku temu, zupełnie przez przypadek skręciłam sobie kark. Lekko. Jednak nie mogę teraz robić wielu rzeczy, które bym chciała, np. mostków, stać na głowie. Chciałam tego od zawsze, ale nigdy tego nie próbowałam. Teraz już nie będę miała szansy, bo niestety, ale nie mogę tego robić. Chciałabym spróbować i jest to nawet na liście 101 i 1001, ale prawdopodobnie nie będę mogła nigdy spełnić akurat tego marzenia, choć starać się na pewno będę.

To tak, jak z bieganiem. Jutro już na 100% pobiegniesz. Będziesz biegać. Ładnie to brzmi prawda? Aż tu nagle zjedziesz ze schodów i skręcisz nogę. Tyle było z twojego biegania, prawda? Nie lepiej było pójść od razu? Wtedy choć raz byś pobiegał.

Umiesz rysować. Idzie ci to całkiem nieźle. Ale nagle przestajesz. Po dwóch latach chcesz do tego wrócić, bo będzie ważny dla ciebie konkurs. Ale zaczniesz jutro. I mówisz sobie tak codziennie. Zbliża się już termin oddania prac. W końcu siadasz. Zaczynasz rysować, ale kompletnie ci to nie wychodzi. Jutro musisz już oddać pracę. Siedzisz nad tym całą noc, ale nie powstaje nic wartego oddania na konkurs. Odpuszczasz, ale gdzieś w środku jesteś przygnębiony, bo bardzo ci na tym zależało. A pomyśl, co by było, gdybyś przez te dwa lata rysował…

Przez te proste przykłady chcę pokazać, że naprawdę nie jesteś panem życia i nie wiesz, czy jutro coś ci się nie stanie. Nie wiesz, czy będziesz mógł zacząć. Wiesz tylko, że możesz to zrobić teraz, bo siedzisz tylko przez telewizorem i nudzisz się. Spróbuj wstać z kanapy i się ruszyć. Pisałam o spełnianiu marzeń. Musisz je gonić, prawda? Jeśli uważnie czytałeś tamten post, to masz już powód, żeby zacząć. Jeśli zrozumiałeś o co chodzi mi w tym wpisie, masz już dwa powody, żeby coś zrobić dziś.

Pamiętaj, jutra może nie być.

Pamiętaj, nie chcesz żyć do końca życia z myślą, że nie zrobiłeś wszystkiego, co mogłeś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz