12 października 2014

Kosmetyczny świat

Po kilku dniach/tygodniach/miesiącach używania danego kosmetyku można śmiało stwierdzić, czy się go lubi, czy też nie. Do niektórych się wraca, a niektórych nawet się nie kończy. Postanowiłam stworzyć kilka moich list kosmetycznych, z których kosmetyki będę opisywać i recenzować w kolejne niedziele.



Must have:
- krem do ciała - najnowszy - Oriflame, Nature Secrets, krem do rąk i ciała z lawendą i figą (jeszcze nie zaczęłam go używać, bo mam do skończenia balsam... echh...);
- krem do rąk - aktualny - Oriflame, You dazzle;
- mleczko oczyszczające - aktualne - Oriflame, Essentials 3 w 1;
- tonik - aktualny - Ziaja z rumiankiem;
- żel pod prysznic - aktualny - Oriflame, Discover, Paris;
- peeling do ciała - aktualny - Oriflame, Discover, Hawaii;
- tusz do rzęs - aktualny - Oriflame, Master Curl;
- puder do twarzy - aktualny - BeBeauty;
- lakier do paznokci - jakikolwiek;
-odżywka do włosów - aktualna - Oriflame, pszenica i kokos;
-pomadka - aktualna - Bell.

Inne kosmetyki, których lubię używać, ale obędzie się i bez nich:
- róż - aktualny - Lovely;
- żel do mycia twarzy - aktualny - Oriflame, Pure Skin;
- eyeliner - aktualny - Oriflame, Very me;
- krem do stóp - aktualny - Oriflame, Feet Up miodowy;
- kredka do oczu - mam kilka;
- olejek do włosów - Oriflame, pszenica i kokos;
- krem do twarzy + peeling z zestawu - Oriflame, Essentials morelowy.

Do tych nie wrócę:
- tusze do rzęs z Oriflame - są zdecydowanie zbyt "płynne", sklejają rzęsy i ogólny efekt jest kiepski;
- balsamy do ciała - wolę kremy;
- mydło - nie lubię go używać, wolę żel pod prysznic, bo po nim moja skóra nie jest sucha;
- lakiery do paznokci niektórych firm, nazw nie pamiętam, ale jakbym zobaczyła, to bym poznała;
- pianka/żel do golenia - bez ich użycia mam gładsze nogi, a gdy ich używam, muszę robić poprawki;
- bronzer Wibo - nie wiem czemu, ale da się nabrać tylko najciemniejszy odcień z trzech, a resztę... trzeba się namęczyć, najlepiej palcami.

A do tych chcę wrócić:
- tusz do rzęs - Eveline - w czarnym opakowaniu;
- puder do twarzy - Bell;
- krem do ciała - Oriflame, Silk - różowy;
- lakiery do paznokci - Essence;
- lakier do paznokci - Paese.

Te bym chciała:
- korektor w sztyfcie;
- maseczka do twarzy;
- żel oczyszczający;
- kredka do oczu, zwykła-cienka-czarna;
- zestaw do brwi;
- kredka do ust;
- emalia ochronna/odżywka/cokolwiek co pomoże moim paznokciom;
- krem pod prysznic;
- olejek do ciała.

Zastanawiam się, o czym zapomniałam. Lista (jako całość) jest okropnie długa, ale w praktyce nie ma tego wcale tak wiele. 






2 komentarze: