29 listopada 2014

Jak to będzie w grudniu?


Dobra, tym razem dam radę. Spełnię wszystkie swoje plany dotyczące grudnia. Wiem wiem, zawsze tak mówię, ale grunt to motywacja. nie?


O planach z listopada:

Pielęgnacja:
  • Chciałabym zadbać o siebie, ale tak naprawdę bardzo. Doprowadzić się do ładu i spodobać sobie samej. - było to najtrudniejsze, ale, mimo, że nie codziennie, udało mi się trochę o siebie zadbać. Doprowadziłam trochę do ładu moje okropnie wypadające włosy - już jest lepiej, a ciało... ciało pozostawia sobie jeszcze wiele do życzenia. 

Organizacja:
  • Przepisy. Muszę znaleźć wszystkie i przepisać je do ładnego zeszytu. - wszystkie znalazły się w jednym miejscu... na kartkach upchniętych gdzieś w pudełku... Może kiedyś dam radę je wszystkie przepisać? 
  • Sprostać mojemu planowi dnia. Mam nadzieję, że w końcu wrócę do normy i uda mi się bez problemu zaliczyć wszystko. - podjęłam taką próbę, co jednak nie okazało się dobrym pomysłem. Gdy tydzień jest na luzie - wszystko wychodzi. Gdy przyjdzie nauka na kilka sprawdzianów - nie da rady. Dlatego muszę... ale o tym potem. 

Rozwój:
  • Przeczytam pięć książek.- Ha. Ha ha. Ha ha ha. Dobre sobie. Udało mi się przeczytać... jedną całą i pół drugiej!:) 
  • Napiszę co najmniej trzy rozdziały nowej książki, którą to mam zamiar w końcu skończyć. Pisałam o tym TU i TU. - Nie dało rady. Nie miałam za bardzo czasu, albo chęci... Ciągle sobie obiecuję, że JUTRO, ale wiem, że to i tak nic nie zmienia. 
  • Rysowanie. Co najmniej raz w tygodniu porządne podejście do rysunku. Skoro chcę się w tym poprawić, muszę się za siebie wziąć. - Nie dałam rady. Nie narysowałam nic. KOMPLETNIE NIC! Możecie mnie za to powiesić. 
  • Zdjęcia. Zrobić kilka ładnych zdjęć, które może i nie będą profesjonalne, ale będą mi się podobały. - To mi się udało. Może nie robię super-hiper-profesjonalnych zdjęć, ale są takie, żeby mi się podobały. 
Udało mi się zrealizować: 2 punkty z 7. Jest słabo, dlatego grudzień... w grudniu jest dużo wolnego czasu, więc szczególnie na tę okazję zaplanuję coś, co powinno mi się udać.

Ps. zdendowałam 3 kosmetyki, jestem coraz bliżej do skończenia projektu oczyszczania kosmetyczki (TU i TU).


A w grudniu: 

Pielęgnacja:
  • Ten miesiąc poświęcę na pielęgnacje włosów. Swoją drogą, polecacie coś szczególnego do tego celu (oczywiście w przystępnych cenach)? Mam już: maseczkę, odżywkę, mieszankę przeciw wypadaniu (Green Pharmacy). 

Organizacja:
  • Chyba tylko muszę przenieść się z jednego plannera, do drugiego. 

Rozwój:
  • Skoro jest 12 dni wolnego, to przeczytam co najmniej 4 książki. Jesteście za stworzeniem listy książek wartych do przeczytania? Jeśli tak, piszcie swoje propozycje w komentarzach :) 
  • Rysunek. Choć jeden. Widocznie nawet kuratorium mnie nie może zmotywować. 
  • Przepiszę stare fragmenty książki. Stwierdziłam, że jednak warto do niej wrócić, bo początek, był dobry. Tak, twierdzę, że coś mojego było dobre. 

A jakie są wasze plany? :) 

6 komentarzy:

  1. W okolicach Bożego Narodzenia lubię wracać do "Wigilijnej opowieści". Buduje atmosferę, której niestety może brakować w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz coraz częściej święta to "obowiązek" już nie tradycja...

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za Twoje plany ;) Sama z założeniami mam czasami podobny problem, po miesiacu aż strach patrzeć na pierwszą stronę w kalendarzu z wielkim planem naprawy samej siebie i rzeczy koło siebie. Ale próbować trzeba :) Więc powodzenia dla Ciebie i siebie przy okazji.
    A co do książek - jeśli piszesz, polecam Ci Kapuścińskiego. Nie wiem, czy interesuje Cię reportaż, ale wydaje mi się, że w swoich książkach przekazuje bardzo uniwersalne treści.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam jego reportaże i podobały mi się, jednak wolę całe książki na jeden temat, chyba, że takowe posiada;)

      Usuń