5 listopada 2014

Metoda pisania w dany dzień


Chodzi oczywiście o szkołę i o notatki, lekcje. Jak pisałam niedawno o jednodniowym systemie nauki, tak teraz pokarzą wam jego przeciwieństwo. Nie wiem, która metoda jest dla mnie lepsza. Ciągle nad tym pracuję i może po drodze znajdę jakąś jeszcze inną.

Na czym polega metoda pisania w dany dzień? Jest wtorek. Dowiadujesz się o sprawdzianie z wosu. Wracasz do domu i piszesz notatki do razu. Zapisujesz wszystko, czego musisz się nauczyć. Zleci ci nad tym jakaś godzina. I masz spokój. Możesz do nich zaglądać codziennie. Aż do sprawdzianu. Żyjesz sobie spokojnie bez myśli, ze ten dzień nadejdzie a ty…


…nic nie umiesz. Bo to nie prawda. Gdy piszesz, uczysz się. Dlatego jakąś część materiału opanujesz od razu. Powtórzysz też wszystko, więc więcej zapamiętasz. Jeżeli twoje notatki nie będą wyglądały, jak idealnie spisane z podręcznika, tylko będą to mapy myśli, użyjesz różnych kolorów itp. Wtedy nauczysz się jeszcze szybciej. Pisałam TU o sposobach szybkiej nauki. 


Gdy już opanujesz od razu dużą część materiału, a potem co jakiś czas wszystko powtarzasz, nie masz potem problemu dzień przez. Nie musisz siedzieć do rana, żeby coś zapamiętać. Nie musisz narzekać, że znów nie zdążysz. Wiesz, że wszystko co mogłeś, już zrobiłeś. Masz więcej wolnego czasu i spokoju. Możesz sobie odpocząć właśnie ten jeden dzień przed sprawdzianem. 


Czym się różni ta metoda od jednodniowej? Nie masz wielkiej góry rzeczy, tylko jeden zeszyt czy podręcznik. Dlatego też nie widzisz, jak wszystko po kolei znika i z wielkiej góry pozostaje ten ostatni zeszyt. To właśnie sprawia mi największą przyjemność. Stosując dzisiejszą metodę, nie musisz siedzieć długo, ale znów, gdy w jednym ty godzin dowiesz się o trzech sprawdzianach i czterech kartkówkach to tak czy tak, jeśli to będą inne dni, będziesz miał zajęty cały tydzień, a nie tylko jeden dzień.

Można by te obie metody połączyć i np. zadania domowe odrabiać w jeden dzień, a notatki pisać w inne, ale to by nie miało sensu. Bo w pierwszej metodzie chodzi o to, żeby ze wszystkim uporać się w jeden dzień i mieć spokój w inne. Za to w drugiej – o nieobciążanie się nadmiarem nauki i rozkładanie jej na cały tydzień.

Jak wolicie? Godzinę dziennie codziennie, czy jeden dzień i z głowy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz