18 listopada 2014

„Miłości wystarczy, że jest…”


Wchodzę na Facebook’a i czytam kolejne posty jedenastolatek o tym, że miłość nie istnieje, że to ściema. Ile razy czytałaś coś podobnego? No właśnie. Zastanawia mnie tylko fakt, że mówią to dziewczynki, które jeszcze (w większości) nie poznały, co to miłość. A ja twierdzę, że ona istnieje i w końcu dotyka każdego z nas.
„Ja, głupiec wciąż wierzę w miłość bez chęci posiadania…” Właśnie. Wierzę w taką miłość. Tą, która złapie człowieka gdzieś tam w środku i nie chce puścić. Tą, która pozwala, aby motylki zamieszkały w twoim żołądku i być nie mogła jeść, spać, myśleć o niczym. Jak te stworzonka się tam dostały? Trzepoczą ci skrzydełkami. Czujesz, że coś cię łaskocze, tam, od środka. To jest właśnie miłość. Ma kolorowe skrzydełka i pełno energii do działania.

Z czasem próbuje się ona wydostać na zewnątrz. W środku, sama, ma zbyt mało miejsca. Dopada drugą osobę i teraz mieszka w was obu. Zabiera was na wspólne spacery, na kawę i ciastko, do kina czy chociaż do swojego domu. Łapie was za ręce i je złącza. Trzymacie się razem. Przytulacie się. Jest miło, przytulnie. Tak, w tym miejscu może mieszkać miłość. 
 

Z czasem urządza sobie miejsce. Skoro ma zostać na dłużej, musi mieszkać w odpowiednich warunkach. Wstawia sobie łóżko, szafy i gospodaruje sobie twój pokój. Z czasem zabiera ci więcej miejsca i czasu, ale nie masz do niej wyrzutów. Przecież jesteś szczęśliwa. Czasem wieczorem nawet z nią rozmawiasz o tym, co będzie za kilka dni, tygodni, miesięcy… lat. Opowiada ci ze szczegółami, co wtedy się stanie, jak będzie wyglądać twoje życie. Z czasem zaczynasz zauważać, że miała rację.

Wciąż jest ci ciepło w środku, ale motylki już tak nie trzepotają skrzydełkami. Nie jesteś już tak szczęśliwa, jak wcześniej, ale wciąż trzymasz miłość przy sobie. Dopada cię rutyna. Zaczyna ci się nudzić. Jednak magiczna siła trzyma was razem. Są dni lepsze i gorsze. Są chwile załamania i strachu, ale też są te chwile, w których odwiedza was radość. Zostaje na zdecydowanie dłużej. Dlatego też jest tak pięknie. Dlatego jesteście razem.

Miłość zastanawia się nad odejściem. Rutyna przytłacza. Nie dzieje się nic ciekawego, nie masz dla niej czasu. Jest jej przykro. Tobie też. Postanawia dać ci jeszcze jedną szansę. Dzięki temu szukasz nowych miejsc, szczęśliwych momentów, i doznań. Miłość zostaje na dobre. Przełamaliście bariery. Trzymacie się razem, nawet, gdy jesteście osobno. Tęsknicie za sobą i kochacie się ponad wszystko. Teraz możecie już żyć spokojnie. Nic złego się już nie stanie. Macie siebie, a to jest w życiu najważniejsze.

6 komentarzy: