26 listopada 2014

Wolę pamiątkę


Dziadek wyciągnął stary album, a babcia dosiadła się do niego. Razem pokazywali ci swoje dzieciństwo, młodość i następne lata. Potem mogłaś zobaczyć swoich rodziców. Opowiadali różne historie. Słuchałaś ich z zaciekawieniem. A teraz pomyśl, co ty pokarzesz swoim wnukom. Zdjęcia sprzed lustra? A jaką one mają historię?
Prawda jest taka, że teraz można robić miliony zdjęć, bo klisza się nie kończy. Przez to mało kto zwraca uwagę na to, czy zdjęcie ukazuje coś ciekawego, przedstawia jakąś historię. Owszem, są takie, które są robione na daną chwilę, np. te na bloga. One mają tylko urozmaicić czytanie. Ale mnie chodzi o zdjęcia, które chcemy komuś pokazać, pochwalić się, opowiedzieć – jak nasi dziadkowie.


Pomyśl tak dokładnie, czy masz jakieś zdjęcie, które chciałabyś wywołać i z dumą opowiadać wnukom za kilkadziesiąt lat, co się wtedy działo?, jakie to były czasy? Ja mam takie. Ale tylko kilka. Naprawdę niewiele. Dlatego chciałabym coś zmienić. Chcę zacząć fotografować codzienność, a potem wybierać kilka zdjęć i je wywoływać. Oczywiście nie wszystkie, bo postęp technologii pozwala nam porównać zdjęcia, pokazać jego wady i zalety. Dzięki temu możemy wybierać.


Nie chciałabym, że wszystkie zdjęcia zostały tylko w wersji elektronicznej. Utraciłam w ten sposób wiele fragmentów mojego dzieciństwa. Zdjęcia były na starym, stacjonarnym komputerze. Teraz nie mam do niego dostępu, tak jak i do zdjęć. Więc tego kawałka mojego życia nikomu nie pokarzę. Nie mam też zdjęć, które zostały mi zrobione zaraz po urodzeniu. Niestety.


Dlatego właśnie chcę postawić się dzisiejszej metodzie, że zdjęcia na komputerze będą zawsze i przetrwają. Po co wywoływać? A po to, żeby mieć pamiątkę. Naprawdę wolę wersję papierową, bo pokazuje ona jakieś uczucie. Jak mam w ręce stare zdjęcia, jeszcze te czarno-białe, mogę poczuć jakie są wytarte, kruche, powyginane. I wiem, że niosą ze sobą pewną historię, którą ktoś musi opowiedzieć.

A po za tym można stworzyć ciekawy album. Nie trzeba po prostu wkładać zdjęć do kolejnych przegródek. Zobaczcie same:




4 komentarze:

  1. Niestety era albumów i zdjęć w formie namacalnej odchodzi w niepamięć, dlatego ramki mają dla mnie bardzo sentymentalne znaczenie, i te "ważniejsze" zdjęcia staram się drukować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wywołuję co jakiś czas kilka zdjęć, takich lepszych, bo to jednak sporo kosztuje.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z dzieciństwa mam zdjęcia, na których widać palec fotografa, jest rozmazane itp. ale nikt się tym nie przejmował. A teraz? Mam źle ułożone włosy - wyrzuć to!.. itp. szkoda, że taka piękna tradycja przeminęła... lub przemija.

      Usuń