21 grudnia 2014

Imagination - mój zapach



Imagination od Oriflame to moje pierwsze perfumy, które można powiedzieć, że sama "kupiłam". Dokładniej mówiąc udało mi się je wygrać, ale ucieszyłam się, bo to jeden z trzech moich ulubionych zapachów. 



Od producenta: Radosna i pełna ekspresji niczym paleta romantycznych kolorów, zachwyca upajającym aromatem przewodnim – rzadką odmianą gruszy, bonkretą Williamsa. Soczyście owocowa, rozbrzmiewająca kobiecością, zainspiruje Cię do życia pełnego kolorów. 50  ml

Perfumy utrzymują się długo. Przykładowo w piątek rano ich użyłam przed szkołą, a po powrocie wciąż były wyczuwalne. Czas: od 6:30 do 14. Nie mówię, że zapach był tak intensywny, jak wcześniej, ale nie musiałam ich używać ponownie. 

Udało mi się je wygrać za osiągi w "pracy" - w Oriflamie. Nie wiem, czy zdecydowałabym się je zakupić po cenie katalogowej, biorąc pod uwagę osobisty budżet. Normalnie kosztują 89,9 zł, ale w katalogu można je znaleźć już za 59,9 zł (aktualny). 

Opakowanie należy do jednych z ładniejszych. W rzeczywistości wygląda jak pomalowane farmą, a nie nadrukowane. Buteleczka w kształcie księżyca w 1. kwarcie. Z przodu znajduje się napis "Imagination", a przez to, że jest szklane i prawie bezbarwne, możemy zauważyć motyw z opakowania, który jest nadrukowany na tylnej stronie fiolki. Samo szkło nie jest bezbarwne, lecz ma prześwity błękitu.

Wracając do zapachu, jest on z początku delikatnie ostry, lecz już po chwili miło z nim chodzić. DO mnie się dopasował, ponieważ po jakimś czasie przyzwyczajam się do niego i przestaję go czuć. Na szczęści inni wokół mogą mnie poinformować, że wciąż zapach unosi się przy mnie :) Zdecydowanie polecam. 

Chciałabym nabyć jeszcze dwa inne perfumy, ale to inna historia. Tu macie ich zdjęcia: 


2 komentarze: