10 stycznia 2015

30 dni szczęścia - wyzwanie


W ostatnim czasie oprócz narzekania inny nie słyszę praktycznie nic. Nie dość, że do szkol chodzimy tylko osiem dni, bo zaraz ferie, to i tak dla innych zbyt wiele. Spadł śnieg - źle. Pada deszcz - źle. Jest zimno - źle. 12 stopni - jeszcze gorzej. Ludzie, naprawdę nie ma większych problemów na tym świecie? Dlatego właśnie trzeba nauczyć się cieszyć drobnymi rzeczami. Stworzyłam wyzwanie, w którym każdego dnia trzeba znaleźć jedną rzecz, która was uszczęśliwi.


W tym wyzwaniu nie trzeba robić żadnych zdjęć, choć można. To zobrazuje nasze szczęście. Ale nie każdy lubi robić zdjęcia wszystkiego. 

Zrobiłam dla was listę (i dla siebie też), na 30 dni, którą trzeba uzupełnić. Jeden punkt jednego dnia. Szukajcie szczęścia i przestańcie go unikać, bo jest ono o wiele lepsze niż wieczne użalanie się nad sobą i wylewanie łez. 

Szczęścia trzeba się nauczyć. Dzieci cieszą się z wszystkiego, a dorośli prawie z niczego. W sumie tylko się przejmują. I wiem, że smutki i troski towarzyszą każdemu, ale niektórzy nie potrafią się niczym cieszyć. A naprawdę jest wiele rzezy/zjawisk/ludzi do których warto się uśmiechnąć. 


Ktoś się do mnie dołącza? :) 

PS. pewnie już zauważyliście nowy nagłówek bloga z nową nazwą. Tamta była tylko tymczasowa, aż nie wymyślę innej, a skoro udało mi się coś wymyślić, teraz jest to "Notatki (nie)rzucane na wiatr" :) 

2 komentarze: