14 stycznia 2015

Jak skutecznie uprzykrzyć sobie życie i uczynić je jeszcze gorszym?


O tak. Nie przewidzieliście się. W naszym pięknym świecie, pełnym radości, są ludzie. I własnie oni sprawiają, że ten świat jest szaro-smutny. Większość ludzi uprzykrza sobie życie. Skutecznie. Tak więc, kilka prostych rad na uprzykrzenie sobie życia dla początkujących. 


Narzekaj na wszystko i na wszystkich. Na to, że ulice są czarne, na to, że autobus się spóźnia lub przyjeżdża na czas, na zbyt duży hałas i ciszę, na nauczycieli, rodziców, dzieci, brak dzieci. Radzisz sobie z tym? Gratuluję. Jesteś na dobrej drodze. Jest jednak coś lepszego! To dopiero początek zabawy. Teraz zacznij szukać problemów. Uciekają od ciebie? Goń je! Szybko! Żaden nie może uciec. Szukaj wszystkich. Boli cię głowa,noga, można by zmienić kolor ścian, mogłaby być lepsza pogoda. W sumie to się łączy z narzekaniem - jeszcze lepiej!

Siedź cały dzień przed komputerem czy telewizorem, a potem narzekaj, jak najgłośniej, na to, że nigdy nie masz czasu na nic, kompletnie na nic. Nie zmieniaj tego, staraj się marnować czas jeszcze dłużej. Świetna zabawa co? A do tego przestań o siebie dbać. Myj się raz na tydzień i narzekaj, że śmierdzisz. Tyj, tyj i tyj i oczywiście NARZEKAJ, że źle wyglądasz i nikt cię nie chce, a przy tym nawet nie staraj się szukać towarzystwa. Bądź samotny i zrób z tego wielki problem, teraz każdy powinien wiedzieć, jak to ty nie masz w życiu źle. 

Przejmuj się życiem innych. Wszystkich. Myśl tylko o tym, że inni mają o wiele lepiej od ciebie, są ładniejsi, mądrzejsi, bardziej zorganizowani. Myśl o ich problemach i smutkach, bo przecież swoich masz dalej zbyt mało. Przeżywaj to całym sobą. Całym! 

Stwórz własny wyimaginowany świat. Oczywiście niech króluje w nim szarość, smutek i łzy. Po co komu radość?! Ty wiesz najlepiej, czego ci potrzeba. Przenieś się do tego świata, zapomnij o naszym - jest zbyt dobry dla nas. Trzeba przenieść się do czegoś gorszego. Szukaj, szukaj, szukaj. 

Myśl jak najwięcej o najgorszych sytuacjach z przeszłości. Nie przestawaj. Niech ci się wszystko po kolei przypomni i wszystko na raz. Nie staraj się zapomnień, wręcz przeciwnie! A dodatkowo pomyśl jeszcze o tym wszystkim, co spotka cię w przyszłości. Przecież, że nie uda ci się skończyć szkoły, zdać matury, znaleźć męża/żonę, umrzesz młodo i zostawisz po sobie jedynie burego kota. O tak, taka wizja jest świetna. 

Udało ci się przez to przebrnąć? Gratuluję. 

*Post ma jedynie charakter humorystyczny. Proszę o niesłuchanie się rad, nie stosowanie ich w życiu własnym i cudzym. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz