17 stycznia 2015

Odpowiadam na pytania


 

Sama zadaję sobie czasem pytania różnego typu. Jedne ważniejsze, inne mniej. Na niektóre nie znam odpowiedzi, a na niektóre tak. Dziś chciałam się trochę zastanowić nad sobą i udzielić odpowiedzi sobie i wam. 


Czym zajmujesz się w normalny dzień?

Zależy, co rozumieć pod hasłem normalny. Mam trzy rodzaje dni: szkolne, nie-szkolne i te u Niego. W szkolne dni wiadomo, jadę o siódmej, wracam o szesnastej. Potem odrabiam lekcje (nawet w piątek) i uczę się trochę: wałkuję biologię, mielę angielski, szczypta niemieckiego, przyprawiam matmą i gotowe. Mamy wieczór. Mogę spokojnie poczytać, zadbać trochę o siebie i odpocząć. Czasem pisze na bloga, czasem wchodzę na facebook'a, a czasem nie. Czasem padam przed dwudziestą pierwszą, a czasem idę spać o dwudziestej trzeciej. 
W dzień nie-szkolny wstaję rano, jem, ogarniam się, robię długą listę rzeczy do zrobienia i realizuję ją (przeważnie całą). Uczę się trochę, robię zdjęcia, piszę, czytam, myślę, itd. O tym pojawi się w styczniu wpis. 
W dzień u Niego nie planuję nic. Oglądamy filmy, śmiejemy się, wygłupiamy, rozmawiamy sami lub z jego mamą/braćmi, zajmujemy się jego małym, dziewięciomiesięcznym bratem, bijemy się, krzyczymy, jemy i idziemy spać. 

Co jest dla ciebie ważniejsze: miłość czy nauka?

Szczerze, nie wyobrażam sobie życia bez któregoś z nich. Umiem pogodzić to wszystko razem, choć czasem jest ciężko. Uwielbiam się uczyć, uwielbiam też Jego. Dlatego nie mogę wybrać jednego z tego, bo to tak jakby żyć z połową serca - nie da się.


Czego pragniesz najbardziej?

Może was to zdziwi, może wyśmiejecie mnie, ale nie obchodzi mnie to. Moje największe marzenie, które spełni się za jakiś czas - zostać mamą. Tak, najbardziej pragnę zajmować się dziećmi i chciałabym już, w tej chwili mieć swoje własne. Ale jeszcze trochę muszę poczekać. 

Co chcesz osiągnąć?

Hmm.. Chciałabym osiągnąć taki poziom wiedzy, żeby wystarczył mi na podjęcie pracy, którą bym pokochała i chodziła do niej z wielką przyjemnością. Staram się jak mogę, ale wciąż za mało umiem. Dlatego właśnie wybieram się na studia za kilka lat. 

Czy jest coś, co chcesz osiągnąć w przyszłości, ale starasz się już teraz?

Tak. Po pierwsze, chcę zdać maturę z jak najwyższymi wynikami. Byle co mnie nie satysfakcjonuje. Uczę się do niej już, bo nie chcę za trzy lata usiąść i pomyśleć: Boże, co ja robiłam przez ten czas?! Chcę mieć pewność, że gdy już dotrwam do matury, nie będę zarywać nocek, by się uczyć, bo już wszystko będę umiała. Po drugie, chcę pracować w Laboratorium Kryminalistycznym lub Diagnostycznym, dlatego własnie teraz siedzę godzinami nad biologią, ponieważ w szkole mam tylko na poziomie podstawowym. Uczę się sama, ale skoro języków obcych potrafię to biologię też dam radę. 

Co chcesz zmienić w swoim życiu?

Monotonię. Chciałabym, żeby zaczęło się coś w nim dziać. Biorę udział w różnych wyzwaniach, ciągle uczę się czegoś nowego. Ostatnio nawet stworzyłam wyzwanie: 30 dni szczęścia, które ma pomóc mi zmienić szarą monotonię w kolorowy świat. To chyba tyle... a nie! Jeszcze chciałabym zmienić miejsce zamieszkania. Chciałabym już mieszkać z Nim pod jednym dachem. 

Z jakiej swojej cechy jesteś zadowolona, a z jakiej nie?

Jestem uparta. Z jednej strony to jest ta dobra cecha, a z drugiej najgorsza, jaką mogłam mieć. Cieszę się, że taka jestem, bo potrafię dążyć do celu, nie odpuszczam tak łatwo i ogólnie osiągam różne szczyty. Z drugiej strony uparłam się, że... i wyliczać te rzeczy mogę bardzo długo. Przez te moje wszystkie pomysły mam coraz więcej do zrobienia każdego dnia, przez co czasem się przemęczam i odczuwam to fizycznie i psychicznie. To samo można powiedzieć z byciem ambitną...


Dlaczego zrzucasz sobie na głowę wiele "obowiązków"?

Zacznę od tego, co nazywam obowiązkiem. Jest to dla mnie coś na co się uparłam i muszę to robić, by się dobrze czuć, jak np. nauka trzech języków jednocześnie, do tego do matury, czytanie, jeszcze iść na spacer, pisanie na bloga, wysokie oceny... Lubię to wszystko i nie potrafię czasem zrezygnować z niczego, dlatego robi się z tego bardzo długa (można by ją pisać na papierze toaletowym) lista rzeczy do zrobienia. 

Kim jesteś?

Banalnie proste z pozoru pytanie, ale trudno na nie udzielić odpowiedzi. Czasem sama nie wiem. Jedyne, czego jestem pewno to fakt, że jestem kobietą, Polką, Jego ukochaną, córką i takie inne. CO do reszty jeszcze nie mam pewności. Wiem, kim chcę być. Nie wiem, kim jestem. Nie będę pisać JAKA jestem, bo to coś całkiem innego. 

Wybierasz plany czy marzenia?

Wybieram oba. Przeważnie marzenia przekształcam w plany i je spełniam. Marzenia mają sens tylko wtedy, gdy pracujemy na ich spełnienie, a nie wtedy, gdy po prostu są. Plany tak samo. Po co planować coś, czego i tak się nie zrobi? Mam wiele marzeń, wiele planów i staram się wszystkie po kolei realizować. 

Na dziś koniec. Jeśli chcecie o coś pytać, pytajcie! Postaram się odpowiedzieć. 












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz