23 marca 2015

Być szczęśliwym - czy to proste?


Co by to było na świecie, gdyby ludzie nie marudzili ciągle, zaczęli cieszyć się życiem i szukali jego pozytywnych aspektów, zamiast wymyślać powody do śmierci? Pewnie zrobiłoby się trochę nudno. Nie miałby kto denerwować, a i radość pewnie by się znudziła. 



Jednak żyjemy w realnym świecie i prawda jest taka, że człowiek prędzej znajdzie wady niż zalety. Nie ważne o co by nie chodziło. Najczęściej spotykane są sytuacje: Znów pada - nie mogłoby przestać? (chwilę później) Po co tak świeci to słońce? Niech już przestanie. Także Polakowi nie dogodzisz. 

Spotkałam jednak w życiu pewną osobę, panią, która pokazała mi nowe spojrzenie na świat. Opowiadała, że potrafi stać w parku i słuchać śpiewu ptaków lub patrzyć na te lecące. Ogólnie cieszy się zawsze i ze wszystkiego. A czy to proste?

Odpowiedź brzmi: nie. Do tego trzeba wiele zmian w dotychczasowym życiu, na które większość z nas nie jest jeszcze gotowa. Nie chcemy porzucać tak dobrze znanego nam świata pełnego marudzenia i narzekania. Po co cokolwiek zmieniać, skoro tak jeszcze da się żyć? Ano własnie po to, by zacząć żyć, a nie jeszcze jakoś dawać radę. 

Raz pojechałam do szkoły ze świetnym humorem - cieszyło mnie słońce wpadające przez okna autobusu, lekki wiatr itd. Wiedziałam, że za chwilę mam sprawdzian (o zgrozo - z niemieckiego). Ale nawet to nie zepsuło mi humoru. Koleżanka spytała mnie z czego się tak cieszę i mówi, że przecież zaraz sprawdzian. 

Odpowiedziałam jej wtedy coś, czego trzymam się do tej pory. Po co uzależniać swoje nastroje od mniej istotnych rzeczy, jak sprawdzian z niemieckiego? Nie mam zamiaru wyjeżdżać za granicę, nie mam zamiaru zdawać matury z niemieckiego, a po za tym uczyłam się. Po co sobie psuć nastrój takim szczegółem? Skoro się uczyłam - umiem i tyle. 

Nie ma co przejmować się rzeczami, na które nie ma się wpływu. Kolejny raz, gdy będzie padać, pomyśl, że jest to tak samo potrzebne jak słońce. Gdy nauczyciel da ci słaba ocenę - czy to nie twoja wina? Gdy rozlejesz herbatę - czy naprawdę to ma wpływ na twoje życie? Gdy ma być kolejna wywiadówka - czy rodzice tak NA SERIO się zabiją? 

Nie. 

Dlatego zacznij cieszyć się z małych rzeczy, nawet z tego jednego promienia słońca przebijającego się przez zasłony, zamiast szukać ciągle problemów, wad, minusów i niedogodności. Masz jedno życie i nie ma tu opcji wyloguj. Dlatego może lepiej jest je wykorzystać w dobry sposób? 

6 komentarzy:

  1. Masz bardzo fajne podejście do życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) szkoda, że nie zawsze takie jest, ale chyba każdy ma gorsze dni :)

      Usuń
  2. Świetny post, bardzo przydatny;) może w końcu zmienię swoje podejście?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby były tabletki wspomagające docenianie tego, co już mamy - koncerny zarobiłyby na tym miliony. To co pod nosem często najtrudniej zauważyć :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń