9 marca 2015

Daj sobie czas


Wiele razy pisałam o planowaniu, o perfekcyjnym planie dnia, do którego dążę. Popadałam niemal w obsesję i gdy ktoś tylko chce to zaburzyć, popadam w lekką paranoję. Nie można tak żyć, a przynajmniej ja nie mogę. 


Zachorowałam sobie i siedzę w domu. Poszłam do lekarza. Dowiedziałam się, że do końca tygodnia mam nie wychodzić z domu, a co się z tym wiąże - szkoła też odpada. Od razu pomyślałam o tych wszystkich sprawdzianach i kartkówkach, które mnie czekają. Wybrałam sobie niemal "idealny" moment na przerwę - trzy sprawdziany i jakieś cztery kartkówki. Naszła mnie myśl - jestem chora, nie dam rady się uczyć, jak się nie nauczę, to nie napiszę dobrze... stop - nie napiszę w terminie! Będę musiała do nowa wszystko planować...

Co się ze mną dzieje? Kiedyś bym się tym nie przejęła, a teraz? Szczerze, co za różnica, kiedy napiszę klasówkę? Życie od tego aż tak nie zależy, a po za tym, skoro mam się nauczyć, to się nauczę - później. 

Dobra, ale to nie miał być wpis o sprawdzianach, o tym może być innym razem, choć interesujący temat to nie jest. 

Miało być o planowaniu. Tak popadłam w obłęd. Mam kalendarz nad biurkiem, notes, notes do notesu, dwie aplikacje w telefonie i pełno małych kartek. Wciąż szukam gdzieś w internecie najlepszych sposobów na organizację dnia, tygodnia, miesiąca, różne harmonogramy i idealne rozpiski. TO JUŻ ZBYT WIELE. Tak dłużej żyć nie można.

Nie mogę się załamywać lekkimi zmianami planów, a te duże... te duże też da radę jakoś znieść. Nie zdążę czegoś zrobić dziś? Przecież jutro też jest dzień, a to nie jest spotkanie z prezydentem, żeby było AŻ tak ważne. Oczywiście, są rzeczy, które wymagają idealnego zgrania w czasie i nie można ich przełożyć, ale to już inna historia.

Planować będę oczywiście dalej, nie widzę bez tego swego życia (haha), ale zacznę to robić bardziej z głową. Zrobię sobie kilka list, a każdą z nich zatytułuję: PILNE, WAŻNE, TERMINOWE, NAJMNIEJ WAŻNE. Myślę, że takie kategorie starczą.

W PILNYCH znajdą się rzeczy, które mają ustalony termin na najbliższe dni, a więc sprawy, które muszę starać się załatwiać już i od razu, bo czas nagli. Będą też takie, które w sumie nie mają określonego terminu, ale ich wykonanie ma znaczenie dla całej reszty. Na banalnym przykładzie. Nie mam zeszytu. Muszę kupić nowy, ale nie robię tego od razu i przekładam ciągle wyjście do sklepu. W tym czasie nie mam jak uczyć się biologii, bo przez samo czytanie zbyt wiele do głowy mi nie wejdzie, a pisać lubię. W kartach zaraz się pogubię i przyjdzie mi kolejna rzecz do zrobienia. Tak więc PILNIE idę kupić zeszyt.

WAŻNE to kategoria dla tych terminowych, które mieszczą się w przeciągu miesiąca lub te, od których wiele zależy, ale mogą poczekać. Powiedzmy, że za miesiąc mam konkurs, a teraz nie mam kompletnie czasu się do niego przygotować. Spokojnie, jest jeszcze czas i zajmę się tym za dwa dni, pięć czy za dwa tygodnie. Trafi do to kategorii PILNE i wtedy już nie ma wyjścia. Nie lubię tak odkładać wszystkiego na koniec, ale bez tego zwariuję. Nie da się zrobić wszystkiego na raz.

TERMINOWE, to wszystkie sprawy, które mają określony termin, mniej lub bardziej dokładnie. Dzięki temu będę wiedziała, czego się spodziewać i czy jutro coś się nie znajdzie nagle na liście pilnych. Będę mogła tym sprawom poświęcić mój wolny czas lub poczekać, aż przyjdzie na nie kolej. Wtedy nic mnie nie zaskoczy.

NAJMNIEJ WAŻNE, czyli zbiór bardziej przyjemności (które są ważne, ale wiadomo, są rzeczy ważniejsze) niż rzeczy od których cokolwiek zależy, no chyba, że moje samopoczucie, które w ostatnim czasie ma się dobrze. Będą tu takie rzeczy, jak np. narysować coś, zrobić porządek w kosmetykach, nowe diy itp.

Myślę, że taki podział pomoże mi wrócić do czasu sprzed czasowej paranoi i pozwoli bardziej cieszyć się życiem. 

2 komentarze:

  1. Ja również dużo planuję. Lubię to, ale z mojego doświadczenia wynika, że choćbym nie wiem jak coś zaplanowała to wyskoczy coś, czego nie przewidziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze tak jest :) trzeba być jeszcze do tego wszystkiego elastycznym :)

      Usuń