22 marca 2015

Love Nature - gel mask

Dziś przyszła kolej na maseczkę żelową (Oriflame), w którą zaopatrzyłam się w lutym (jak pamiętacie, był to miesiąc dbania o cerę). Jak spisała się żelowa maseczka na mojej twarzy?


Od producenta:
"Cooling and transparent gel mask formulated with hydrating Aloe Vera extract to moisturise the skin, leaving it smoother and more radiant. Apply a thick layer to cleansed skin, avoiding the eye area. Leave for 10 minutes, finish by rinsing off. For best results, use 1-2 times a week. 50 ml"

Żelowa maseczka do twarzy Love Nature z aloesem. Rozprowadzić na oczyszczonej skórze twarzy, pozostawić na 10 minut, spłukać. Unikać kontaktu z oczami. 

Zastanawia mnie, dlaczego opis na stronie jest po angielsku, ale w sumie to bez różnicy. 

Skład:


Moja opinia:
Konsystencja maseczki jest odpowiednia. Żelowa. Nie jest zbyt gęsta ani zbita, ale dzięki temu maseczka dobrze rozprowadza się na twarzy. Łatwo można jednak przesadzić z ilością, więc trzeba umiejętnie i z wyczuciem jej nalać. 
Opakowanie jest dość wygodne. Maseczka jest w odkręcanej tubce, a wycieka przez małą dziurkę. 
Zastyga na twarzy po paru minutach, ale nie da się jej ściągnąć, jak niektóre maseczki. Dlatego trzeba spłukać. Spłukuje się ją łatwo - wystarczy dwa razy obmyć twarz wodą. 
Działanie jest dość dobre. Nie wysusza, choć pierwsze wrażenie może takie być. Nawilża, zostawia skórę gładką i miękką. Daje lekkie uczucie ściągnięcia skóry twarzy, ale po zastosowaniu kremu, którego zawsze używam, uczucie to znika. 
Używam jej dwa razy w tygodniu, po peelingu. 
Kosztowała mnie 11,9 zł, ale w katalogu różną cenę można znaleźć. 

Ogólnie jestem z niej zadowolona, ale nie kupię jej już. Przy kolejnej wyprawie do Rossmanna kupię kilka w saszetkach. Jakie polecacie? 

6 komentarzy:

  1. To zależy co chcesz osiągnąć poprzez stosowanie maseczki. :) Jeśli oczyszczająca, to bardzo fajnie sprawdzi się maseczka z zieloną glinką, polecam w Rossmanie za ok 10 zł jest IVR Swiss z zieloną glinką właśnie, świetnie oczyszcza, jest w saszetce z zamknięciem, starcza na jakieś 3 aplikacje. Z Ziaji w saszetkach wszystkie są bardzo fajne, też ich raz na jakiś czas używam i chwalę sobie. :)
    Mam nadzieję, że pomogłam.
    Zapraszam na www.nakicialape.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomogłaś ;) przy kolejnych zakupach może się na nie zdecyduję ;)

      Usuń
  2. Ciekawy produnkt;P nie zamawiam w Oorflame ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zamawiam, raz bo jestem konsultantką i chcę wiedzieć, co wciskam klientkom, a dwa bo jestem zadowolona z jakości. Na razie może dwa razy się zawiodłam :)

      Usuń
  3. Ja bardzo Oriflame (konsultantka :)) lubię - zwłaszcza kolorówkę, której chociaż mam pewność, że nikt jak w Rossmanie nie wymacał :P
    Z saszetek polecam te z glinką, tak jak Gabriela wyżej :) A najlepiej czystą glinkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jednak kupię tę glinkę ;) ja co do kolorówki, to mało używałam, ale z pielęgnacyjnych jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń