1 marca 2015

Podsumowanie ostatniego zimowego miesiąca



Luty to miesiąc, w którym na zmianę miałam dużo do roboty i dużo przerwy. Udało mi się zachorować, przez co 10 dni spędziłam w domu. Jednak to się okazało bardzo potrzebne, bo wróciłam z nową siłą i energią do działania oraz zmianami, które wprowadzę. 


WYZWANIA TYGODNIOWE

Pierwszy tydzień lutego upłynął pod hasłem Organizacji Czasu. Dałabym sobie za to 2 na 3 punkty. Znalazłam dobre metody, które skutkują. Mam takie trzy i każda z nich jest inna. Jedna polega na zapisywaniu rzeczy do zrobienia, druga na nie-pisaniu niczego, a trzecia na hierarchię pilności. 
W drugim tygodniu miałam czytać minimum 100 stron dziennie. Udało mi się to w 100% procentach. Przez te siedem dni przeczytałam łącznie 714 stron. W jeden dzień tylko 64, ale za to w inne dużo więcej. O książkach napiszę w inny dzień. 
Rysunek pastelami i węglem to tydzień trzeci. Z jednego jestem dumna - plakat na historię - Żołnierze Wyklęci. Niestety, ale nie zrobiłam zdjęcia. Daję sobie 1 na 3. 
Ostatni tydzień to organizacja garderoby i kosmetyczki. Hmm. Wezmę się za to dziś, bo przez ten tydzień nadrabiałam szkolne zaległości. Efekty pokarzę w osobnym poście. 


WYZWANIE MIESIĘCZNE

Tym razem zajmowałam się cerą. Używałam takich kosmetyków jak: mleczko do demakijażu, krem nawilżający, żel do mycia twarzy, odżywka do rzęs, pomadki, maseczki, peeling... O tym napiszę w piątek lub niedzielę dokładniej, bo jest to zbyt obszerny temat. 


OGÓLNIE

Ogólnie to był dobry miesiąc. Nowy dom, nowa, pusta kartka. Mam swój pokój i w końcu odrobinę prywatności, więc mogę się trochę bardziej poświęcić sobie i swojemu rozwojowi. 
Na cały luty (28 dni):
-uczyłam się języków obcych w 15 dni,
-ćwiczyłam w 12 dni (+8 dniowa przerwa podczas choroby),
-przeczytałam 2739 stron (oj miałam co robić podczas choroby),
-zadbałam o siebie w dość dużym stopniu,
-starałam się nie odkładać nic na potem, 
-a i w szkole dobrze poszło i mam najlepszą średnią na semestr (na 1001 uczniów). 

Tak więc jestem z siebie zadowolona. Udało mi się wrócić do mojego stałego planu dnia, w którym znów stawiam "pierwsze" kroki. Nie jest jeszcze całkiem idealnie, ale nie jest już też tragicznie. Mam nadzieję, że w marcu będzie lepiej. Daję sobie więcej czasu na relaks, ale też więcej pracy, która tym razem ma się okazać efektywniejsza od poprzedniego miesiąca. 


ZMIANY NA BLOGU

Pewnie zauważyliście już zmianę nazwy. Zmieniłam ją na jakiś czas, ale postanowiłam jednak wrócić do tego, co było. Zaprojektuj swój świat będzie więc stałą nazwą. Chcę też wprowadzić zmianę dotyczącą publikowania postów. Od poniedziałku do czwartku będą się pojawiać posty z przemyśleniami, w piątki i niedziele kosmetyczne, a w soboty rękodzieło. Oczywiście czasem też pojawią się inne, ale zostaną wplecione w ciąg, który chciałabym zrobić. Chcę sprawdzić się w systematyczności. 


10 komentarzy:

  1. Chyba będę czekała na kolejną sobote!
    Bardzo podoba mi się pomysł "posegregowania" tematów na każdy dzień tygodnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) postaram się, żeby mi się to mogło udać ; )

      Usuń
  2. Podziwiam Cię za takie plany, w których pragniesz się sprawdzić. Życzę Ci żebyś podołała temu, co sobie wyznaczysz. Ja, podobnie jak Ty, zapisuję sobie wszystko co mam danego dnia czy do kiedy wykonać. Niestety nie zawsze jestem konsekwentna w swoich działaniach :( Obiecuję sobie, że będę trzymała się planu, jednak nie za każdym razem mi wychodzi. Muszę nad tym popracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)

      doskonale cię rozumiem, też nie trzymam się czasem planu, ale pracuję nad tym :)

      Usuń
  3. Świetnie sobie radzisz z takimi wyzwaniami :) U mnie z organizacją jest o wiele gorzej, a w zasadzie to przychodzi falami... Raz jest świetnie, potem się trochę przestaję pilnować i jest już gorzej. No ale każdy moment jest dobry, żeby wrócić na właściwą ścieżkę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja mnóstwo razy wracam.. i ciągle mi mało, więc zbaczam dalej :)

      Usuń
  4. Fajne zmiany, wprowadzają hierarchię :) Szkoda, że nie mogę zobaczyć tego plakatu - jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za jakiś czas będzie zdjęcie, bo juz mi Pani oddała ;)

      Usuń
  5. Oj ja również jestem zwolenniczką planowania :) Życzę Ci dużo wytrwałości w dążeniu do spełnienia swoich celów :)

    OdpowiedzUsuń