30 kwietnia 2015

Bez spodni da się żyć!


Uwielbiam patrzyć, jak dziewczyny męczą się w ciasnych spodniach - bo modne, bo ładne. Szkoda tylko, że przeważnie nie wygodne. Jakiś czas byłam w tamtej grupie, aż w końcu stwierdziłam, że już im podziękuję. Nie chcę się męczyć. Cenię sobie wygodę. Chcę móc czuć się swobodnie w każdej sytuacji. 


Powiedzmy, że umawiamy się z znajomymi. W końcu wychodzi tak, że trzeba trochę się fizycznie pomęczyć, a ja nie mogę - mam ciasne spodnie, w których nie dam rady. 

Dlatego od PONAD ROKU nie miałam na sobie spodni. Często teraz noszę legginsy - szczególnie zimą. Teraz wchodzę w sukienki, spódniczki (niemal cały tydzień w nich chodzę), a także krótkie spodenki, które towarzyszyły mi także zimą. Czuję się o wiele lepiej, bardziej komfortowo. 

Co dało mi nienoszenie spodni? 

- wygodę - w każdej sytuacji czuję się dobrze; mogę iść pobiegać tak o, z miejsca, mogę ganiać za dzieckiem, nie jest mi gorąco po południu;

- odpowiednią "temperaturę" - zaczęło się robić cieplej, więc chodzę do szkoły w spódniczkach. Rano wcale nie jest tak zimno, więc nie marznę, a po południu nie gotuję się. Trochę mi szkoda dziewczyn, które latem, w trzydziestu paru stopniach chodzą dalej w dżinsach;

- oszczędność - przeciętnie spodnie w moim mieście kosztują około 40 zł. Za te pieniądze mam dwie spódniczki lub cztery pary legginsów. A wiadomo, że nie kupuję codziennie;

- samopoczucie - lepiej czuję się w spódniczce - bardziej kobieco. Dlatego z chęcią w nich chodzę (w sukienkach też). 

- czas - podczas, gdy niektóre dziewczyny męczą się dalej ze zdjęciem spodni, ja czekam już przebrana na sali od w-f. 

- zdrowie - im częściej chodzę w spódniczkach, tym mniej infekcji intymnych się do mnie przymierze. A to chyba jest dla mnie najważniejsze z tych wszystkich argumentów. 


Nie chcę tu bojkotować spodni. Kto chce, niech nosi dalej. Ja tylko przedstawiam mój pogląd, moje korzyści i to, co czuję. 

Jest tu ktoś, kto zrezygnował ze spodni? 

4 komentarze:

  1. Uwielbiam spódnice i sukienki w szczególności długie bądź ołówkowe do kolana jednak w spodnich również śmigam ale wybieram wygodne, dopasowane lecz nie mega obcisłe, w których nie da się kucnąć :D
    Buziak 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam takie nie całkiem obcisłe, ale jednak ich nie lubię ;)

      Usuń
  2. Serio? Im więcej chodzisz w spódnicy tym mniej infekcji? U mnie było na odwrót. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio :) to pewnie zależy od organizmu ;)

      Usuń