24 kwietnia 2015

Eliksir miłości...


Na te perfumy polowałam całe 14 miesięcy. Stosunkowo długo. Jednak na pełną wersję (50 ml) normalnie mnie nie stać (120 zł, na promocjach 70-80 zł). Więc czekałam, aż w końcu jest (!) 11 ml wersja za niecałe 20 zł. Za co kocham te perfumy? Cóż, w końcu to "Love Potion". 



Uwolnij swoją namiętność z wodą perfumowaną Love Potion. Ten orientalny zapach rozbrzmiewający nutami imbiru, czekolady i białej lilii pomoże Ci stworzyć wyjatkową atmosferę nasyconą zmysłowością i podekscytowaniem. Ulegnij nieprzepartej sile, jaką niosą ze sobą przyjemności ciała.


Perfumy otrzymałam w "fiolce" (można zobaczyć na zdjęciu), a do tego w ładnym, prostym pudełeczku. Zawiera ona 11 ml perfum, które gęstością przypominają olejek. Jest to perfum typu roll-on, i łatwo się go używa. Z ilością nie da się przesadzić. Utrzymuje się bardzo długo (używam ich około 6 rano, a o 16 mój chłopak nadal je wyczuwa). Jestem z nich bardzo zadowolona, ale wiem, że zapach to tylko kwestia gustu.


Do kupienia w Oriflame. Jednak mała wersja jest znacznie rzadziej spotykana niż pełna wersja - pisałam o tym na początku. Mimo wszystko, tak je kocham, że nie żałuję czasu, przez który musiałam oczekiwać na nie. 



2 komentarze:

  1. Ja mam 3 butelki w zapasach upolowane na różnych promocjach konsultanckich :D to jest właśnie ten zapach, który jest "po prostu mój" i jestem ciekawa, czy w ogóle mi się znudzi ;)

    OdpowiedzUsuń