19 kwietnia 2015

Eyeliner w pisaku? Jak to działa?


Jak wyżej. Kupiłam mój pierwszy eyeliner w pisaku. Jak z pędzelkami nie mam już większego problemu, tak rozpracowanie tego dalej mam na celowniku. Jest to niebieska wersja The One. Jak sobie daję z nim radę? A on z moimi wymaganiami?


Wymagam od niego precyzji, intensywnej barwy oraz trwałości. A co dostałam? 


0,8 ml granatowego płynu, który aplikuje się poprzez pisak jest dla mnie zagadką. Rysuje się nim całkiem dobrze, ale kreski jeszcze nie wychodzą mi dość dobre. Od kąta ustawienia pisaka zależy to... czy w ogóle da się nim malować. Sądzę jednak, że to dość normalne. 


Trwałość jest niezła. Wytrzymuje cały dzień, jednak z czasem traci na intensywności. Na początku barwa jest tak intensywnie granatowa, że w mniejszym świetle można stwierdzić, że to czarny. No dobra, oprócz pełnego słońca, w każdym świetle wydaje się czarny. Na waciku jednak (przy zmywaniu) jest soczyście niebieski i bardzo rzucający się w oczy. Z czasem trochę jaśnieje i robi się nijaki. 


Podoba mi się precyzja, bo można nim malować naprawdę ciekawe rzeczy, tylko najpierw muszę się nauczyć to robić. Myślę, że z czasem dojdę do wprawy jak z eyelinerem pędzelkowym. 

Zapomniałabym o zmywaniu! A to bardzo ważne. Zmywa się go wręcz tragicznie! Tak wygląda po szorowaniu:


Na szczęście z powieki schodzi odrobinę łatwiej, ale przeważnie muszę robić to dwa - trzy razy, żeby nie było widać "sinych" plam.

Mogę polecić dla osób, którym nie zależy na kilkunastogodzinnej trwałości. Szkoda, że kolor nie jest bardziej granatowy niż czarny... 


4 komentarze:

  1. Mi na trwałości jak najbardziej zależy , nie skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś miałam w pisaku ale wolę jednak tradycyjnie w pędzelku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja powoli ogarniam ten, choć "jaskółki" lepsze wychodzą mi pędzelkiem :)

      Usuń