26 kwietnia 2015

Golden Rose - Velvet matte


Już dawno widziałam na innych blogach te pomadki, ale długo walczyłam z sobą, żeby ich nie kupić. Jednak mi się nie udało pokonać chęci i w końcu, pod wpływem impulsu ją kupiłam. Co o niej sądzę? 


Otrzymujemy 4,2 g pomadki z około 10 zł. Kupiłam ją w pierwszej lepszej drogerii. Estetyczne opakowanie bardzo ładnie się prezentuje. Jedyne czego się boje, to włożyć ją do torebki, bo przy zamykaniu nie ma charakterystycznego klik i martwię się, że może się otworzyć.


Maluje się nią bardzo łatwo. Mam odcień 27, który na moich ustach wygląda naturalnie, nie jest bardzo widoczny i nie wpada zbytnio w róż - bardzo mi to odpowiada, bo chciała taką własnie naturalną pomadkę.


Utrzymuje się dość długo. Przetrwa jedzenie (no, chyba że jest to makaron z mlekiem, wtedy odpada w przedbiegach), z bardziej namiętnymi pocałunkami może mieć problem. Jednak na naturalne warunki jest odporna.


Używam jej praktycznie codziennie, do szkoły także i jeszcze nikt nie powiedział, że nie wypada lub że za bardzo rzuca się w oczy. Efekt na ustach jest matowy, ale taki hm... delikatny? 

Ogólnie mówiąc podoba mi się, i gdyby nie to, że mam jeszcze dwie (innych firm) kupiłabym pewnie kolejne. Szczerze polecam. 

10 komentarzy:

  1. Mam, mam i uwielbiam :) Pomadki są na prawdę godne polecenia i cena też jeszcze przystępna. Mogli by dorobić jeszcze kilka kolorów :) ot tak na lato.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cały czas czaje się na te pomadki :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam inny kolor, ale bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluje na nie ale na inny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś bardziej podobały mi się matowe usta, teraz rzadko się na takie decyduję :) Ale pomadki miałam okazję poużywać i są naprawdę fajne.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie używam jej codziennie, ciekawe czy mi się znudzi :)

      Usuń