18 maja 2015

Wieczorne spacery


Wieczorem wszystko się zmienia. Cały świat. Ludzie też się zmieniają. Wszystko jest tak inne jak noc od dnia. 


Wyszłam wieczorem z domu i było magicznie. Cisza. Spokój. brak samochodów, Co bardzo mi się podoba... a także brak ludzi. Są miejsca, w których nie ma nikogo. Można się poczuć jak ostatnia osoba na ziemi i napawać się radością samego istnienia. 

Wdychanie powietrza bez spalin, które towarzyszą w dzień (wiem, wiem, one nie znikają, ale w nocy ich nie czuć). A w połączeniu z lekkim deszczem jest to jeszcze cudowniejsze. 

Chłodny wiatr, który otula twarz i granatowe niebo, na ktorym widac jeszcze ostatnie chmury. Jeszcze nie ma nocy. Ale już dawno nie ma dnia. Jestem tak pomiędzy. Ponad światem. 

Jestem tylko ja i moje myśli, muzyka. Mogę myśleć o sobie. I stwierdzić, że trzeba coś w sobie zmienić. 

4 komentarze:

  1. Uwielbiam takie ;) Czasem lubię pobyć w samotności pomyśleć i zastanowić się nad życiem;)

    OdpowiedzUsuń