31 maja 2015

Wyjątkowe denka majowe


Majowe denka były wyjątkowe, ponieważ zrobiłam coś, na co nie mogłam się przemóc przez ostatnie miesiące. Zastosowałam się do zasady, że rzeczy to tylko rzeczy, one nie mają uczuć i można się ich pozbyć. Wiem, Ameryki tym nie odkryłam, ale sentyment pokonałam. W końcu.





Dwa lakiery do paznokci, którymi już po prostu nie dało się malować. Biały zaczął się ciągnąć, a czerwony zgęstniał tak, że resztek się nie da wygrzebać. Czerwony było dobry, dwie warstwy i świetne krycie zapewnione. 


O tych kosmetykach już wam pisałam. Chętnie skuszę się ponownie ze względu na świetne działanie i wydajność. 


Puder Wibo, który dość dobrze krył, a twarz po nim zachowywała mat na długo. Możliwe, że do niego wrócę. 


Wszystkie cienie miałam już dłuuuuugo po dacie ważności, ale nie miałam serca ich wyrzucać. Teraz (wraz z lakierem) będę służyć do innych celów - jako "brokat". 


Postanowiłam wyrzucić tę odżywkę, gdy okazało się, że po trzech miesiącach stosowania nie pomogła. Wygrałam ostatnio z MURIEL i myślę, że za jakiś czas będzie recenzja. 


I na koniec nowość - odżywka do włosów, która spadła mi podczas pierwszego użycia i roztrzaskała się. Udało mi się trochę uratować, więc jeszcze z niej skorzystam. Ale sprzątania było dużo :)

6 komentarzy: