21 czerwca 2015

Czarna porzeczka w kąpieli


Dziś na blogu recenzja peelingu Joanna - czarna porzeczka. Dlaczego go tak bardzo polubiłam? Zapraszam do czytania. 



Peeling kupiłam za grosze w biedronce. Do wybory jest wiele różnych zapachów. Postawiłam na peeling z czarną porzeczką - myjący, wygładzający. Jest on średnio "gruby". Buteleczka zawiera 100 ml. Kolor - intensywnie fioletowy i czarnymi drobinkami. Zapach hm... "kwaśny". Wyczuwalna porzeczka. Za to mi się podoba - nie jest to chemiczny zapach. 


Producent zaleca stosowanie 2-3 razy w tygodniu i to w zupełności wystarcza. Jest wydajny. Oczyszcza, wygładza i delikatnie nawilża skórę. Do tego ciało przyjemnie pachnie, a zapach utrzymuje się dość długo. 

Mam ochotę na inne z tej serii. Chętnie kupię ponownie. 

A wy używałyście już tych peelingów? 

4 komentarze:

  1. Od czasu do czasu sięgam po te peelingi, ale na co dzień używam ostrej gąbki i żelu pod prysznic :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam taki truskawkowy i jest całkiem dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam. bardzo dawno temu ciocia mi dała, ale wtedy jakos ich nie lubiłam :) teraz się przekonałam ;)

      Usuń