27 czerwca 2015

Kosmetyczne porządki - nie tylko zewnętrzne


Czyszczenie kosmetyków kojarzy się przeważnie z dwoma rzeczami - wyrzucaniem zużytych lub układaniem wszystkiego w szafkach/szufladach. Postanowiłam jednak zrobić coś więcej i oczyścić wszystkie ubrudzone kosmetyki tak, by przyjemniej się ich używało. 



Na początek wyciągnęłam dosłownie wszystko z szafki, a potem z każdego koszyczka/pudełka. Umyłam wszystkie opakowania i szafkę w środku. Później zabrałam się do mycia brudnych opakowań. Na pierwszy ogień poszły lakiery do paznokci. Wyrzuciłam jeden przeterminowany,który już nie chciał zasychać. Następnie zmywaczem obmyłam opakowania. Jeden był paskudnie ubabrany. (Najciemniejszy róż z poniższego zdjęcia.)


Zrobiłam kartonik, w którym mieszczą się wszystkie lakiery i ozdoby. Jak widzicie niema zbyt wielu, a jednak myślę, że jest ich zbyt wiele i w końcu któryś wyleci, bo nie będzie chciał schnąć. Po lakierach przyszła kolej na szminki, gdzie zakrętki też były upaprane. Chusteczek kilka poszło. 


Wszystkie cienie, pudry, róż oczyściłam, wysypałam to, co się nakruszyło. Obmyłam opakowania. A Zakrętkę od podkładu dokładnie umyłam. Pędzle przeszły kąpiel. a po tym schły sobie samodzielnie. 


Wszystkie inne kosmetyki, których nie trzeba było czyścić, poukładałam ładnie w koszyczkach (po tym, jak już kotek się wyspał i opuścił jeden z nich - oglądanie kosmetyków jest skrajnie męczące). Osobno są kosmetyki, których używam raczej rano, a osobno te na wieczór - co mycia, kremy i takie tam. W koszyczkach są także inne przegodniki - pudełeczko na mniejsze rzeczy (dzięki temu krem do rąk, pod oczy, pomadki, szminki i takie tam stoją, a nie latają luzem).


Moja kosmetyczka i tak nie wygląda tak, jakbym sobie to wymarzyła, ale jest coraz lepiej. Po kolei wymieniam kosmetyki na "lepsze". Teraz już nie kupuję pochopnie jak leci, a myślę nad tym, czego bym chętnie używała. 


A wy sprzątacie czasem w kosmetyczce? 

8 komentarzy:

  1. Ja często robię takie porządki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też staram się czyścić pojemniki na kosmetyki na bieżąco:) zwłaszcza mnie wkurza jak pompka od podkładu jest zabrudzona - przecieram ją chusteczką po każdym użyciu, inaczej bym zwariowała!;)
    Moją zmorą jest niestety to, że jak już mam jakiś kosmetyk (typu lakier do paznokci) to zawsze jakoś tak żal mi go wyrzucić, nawet jeśli coś mi w nim przestało się podobać (np. kolor), tylko uparcie go trzymam, że "jeszcze się przyda", bo może pomaluję nim coś innego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak mam. Ostatnio wywaliłam wszystko, czego juz nie uzywałam i co było przeterminowane - chwilę bolało i przeszło :)

      Usuń
    2. Widzisz, właśnie chyba tak muszę zrobić... Znów. Ostatnio takie radykalne "wyrzuty" robiłam pół roku temu... Od tamtego czasu też mniej kupuję, raczej staram się denkować wszystko.

      Usuń
    3. ja tak samo, ale czasem jednak zdarzy się coś, co trzeba wyrzucić :)

      Usuń
  3. Ja czyszczę kosmetyki po każdym użyciu, bo nie cierpię, gdy są ubabrane. :-) Porządki robię na bieżąco - wszystko zużyte od razu wywalam, żadnych "denek". ;-) Przeterminowane też od razu, ale rzadko mi się zdarzy, że czegoś nie zużyję przed upływem ważności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na denka mam karton, który jest schowany w łóżku, więc nie przeszkadza :)

      Usuń