26 lipca 2015

Aktualna pielęgnacja: włosy + recenzja odżywki Oriflame


Dziś będzie o moich kosmetykach do włosów oraz o nich samych. Pojawi się także recenzja odżywki, którą widzicie na powyższym zdjęciu. Czy spisała się tak dobrze, jak zakładałam? A może nie? Sami wiecie, że mój początek z nią był okropny. 


Dlatego właśnie pojawia się zdjęcie z internetu. Odżywka upadła mi i rozbiło się opakowanie. Przechowuję ją teraz w opakowaniu po kremie. Ważne, że da się jej używać. 

Bardzo ładnie pachnie, a zapach dość długo utrzymuje się na włosach. Konsystencja jest dość rzadka. Dobrze rozprowadza się na włosach. Do tego jest wydajna. 

A efekty? Chciałam spektakularnych. Zawsze dużo oczekuję od kosmetyku. I tu się nie zawiodłam. Po jakimś miesiącu stosowania średnio co dwa dni - objętość mojego kucyka wzrosła z 7 cm na 8 cm. Myślę, że to duża zamiana. Gdy mam rozpuszczone włosy - widać, że są gęstsze i grubsze. Aż miło się je teraz czesze. A odżywka mi się nie skończyła, więc mogę się spodziewać jeszcze większej poprawy. 

Skoro już wspomniałam o grubości, pora na długość. Jest to moja najdłuższa długość włosów w życiu, bo zawsze miałam włosy do ramion ewentualnie drobinę dłuższe. 74 cm włosów. 


Czego jeszcze używam do włosów? Szampon z Timotei - pierwszy lepszy ze sklepu - zawsze mama wybiera. Oraz olejku 7 efektów Marion na same końcówki włosów. Używam go, choć mama sobie kupiła ;)

Jeśli ktoś się spodziewał zaawansowanej pielęgnacji - pewnie się zawiódł. Dla moich włosów robię tyle, ile im potrzeba by były ładne, miękkie i w miarę zdrowe. 

8 komentarzy:

  1. Fajnie, że to trio się u ciebie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą kuracje z Mariona bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez, ale gdy jej rzadko używam i tylko na końcówki :)

      Usuń
  3. co myślisz
    o szczotce tangle teezer do włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam jej podróbę bo szkoda mi wydać tyle kasy na szczotkę :) ale jestem zadowolona :) więc może w najbliższej przyszłości skuszę się na oryginał, ale muszę to powaznie przemyśleć.

      Usuń