22 lipca 2015

Joga: moim okiem


Jogę zaczęłam ćwiczyć ponad rok temu - na uspokojenie. Jednak, gdy już mi nie było potrzebne, zaczęłam się nudzić asanami. Próbowałam robić te ze zdjęć, ale nie były one odpowiednie dla mnie - zbyt trudne. Szybko się zniechęciłam i przestałam ćwiczyć. A teraz wróciłam i mam dla was trochę informacji. 


Jak często ćwiczę? Są to praktyki codzienne, po dwa razy. Czasem odpuszczę, wiadomo, ale zdarza mi się to bardzo rzadko. Wydaje się, że znaleźć czas dwa razy dziennie to problem, ale rano, jeszcze przed śniadaniem, takie ćwiczenia są dobre - rozbudzające. Ćwiczę także wieczorem, gdy mam chwilę. Jeśli chcę - zajmuje mi to 30 min, a jeśli chcę krócej - ćwiczę krócej. To ja ustalam sobie czas, a nie ktoś inny. 

Co ćwiczę? Mam aplikację Yoga. Znalazłam w niej wszystkie asany uporządkowane różnymi kategoriami. W jednej części mamy np. wygięcia w tył itp. W drugiej są uporządkowane poziomami - te ćwiczę. Robię 5 asan na każdą praktykę. Różne warianty tej samej pozycji liczę jako jedną. Każdą asanę robię przez trzy wdechy i zmieniam  ćwiczenie na następne. Robię tak trzy serie. Taki zestaw powtarzam trzy razy, np. rano, wieczorem, rano. Jeśli jakaś asana dalej mi nie wychodzi - ćwiczę ją przy każdej kolejnej praktyce, aż się nie nauczę. 

Gdzie ćwiczę? W domu, na macie. Mam dość duży salon, w którym zmieszczę się w każdą stronę z ćwiczeniami (szczerze, to zmieściłoby się spokojnie 5 osób). Staram się ćwiczyć przodem do okna i do Słońca. To mnie nastraja pozytywnie. O matach do jogi czytałam, że powinny mieć właściwości antypoślizgowe - moja ma średnie, ale na razie wystarczające. 

A strój? Ćwiczę tak, jak jestem ubrana. Na co dzień ubieram się wygodnie, więc nie muszę się przebierać. Leginsy, spodenki, koszulka - wszystko jest odpowiednie dla mnie do ćwiczeń. Nie są one na razie zbyt wymagające, więc nie muszę się martwić o spocenie. 

Efekty. Po prawie trzech tygodniach takich ćwiczeń zauważyłam efekty. Większe rozluźnienie i lepszy stan psychiczny. Ciało mam bardziej rozciągnięte, a w rękach i nogach więcej siły. Kark boli mnie mniej. Do tego wysmuklenie ciała. Zobaczymy co będzie po kolejnych tygodniach. 

Czy kogoś zachęciłam? A może macie jakieś pytania? 

10 komentarzy:

  1. Super ! Trzeba robić coś dla siebie, joga wydaje się nie dla mnie chociaż kto wie.. może kiedyś ;D Ja zapisałam się na taniec brzucha.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację :) tańca nie lubię, ale jak tobie sprawia frajdę to dobrze :)

      Usuń
  2. Z chęcią sama zaczęłabym ćwiczyć :)
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zaczynaj i nie patrz, że na początku może być ciężko :D

      Usuń
  3. Jogę uwielbiam, teraz zaś częściej biegam :) Zostaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś nie mogę się przemóc znów do biegania. na razie od tego przerwa ;D

      Usuń
  4. Wow muszę te ściągnąć sobie jakąś aplikacje:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zabieram się na jogę od kilku tygodni i szukam motywacji ;) Wiem, że jest bardzo zdrowa i rozluźniająca, dlatego po raz kolejny podejmę próbę. Muszę się chyba po prostu wkręcić w rytm tych ćwiczeń. W Poznaniu organizują co niedziela darmowe lekcje jogi i właśnie się wybieram ;)
    Iza z moon-child.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia :) dla mnie raz w tygodniu to za mało ;) Cwiczę 14 razy :)

      Usuń