21 lipca 2015

Ludzie i ich plotki


Pewnie słyszeliście już coś na temat pożaru hali produkcyjnej w Chełstówku na Dolnym Śląsku. Mówią o tym w wiadomościach, a informacje są podane na każdej niemal stronie internetowej, np. wp czy onet. Jednak zadziwiające jest to, że ludzie ciągle szukają swoich prawd, wymyślają inne, coraz ciekawsze i coraz bardziej niemożliwe rzeczy, które mogły dziać się w firmie. 


Już nie chodzi tylko o samą tragedię i jeszcze większe nagłośnienie, ale o to, że ludzie nie mają skrupułów. W komentarzach można przeczytać różne rzeczy, ale mijają się one z prawdą. Zawsze tak jest. Najbardziej drażni mnie jednak fakt, że najczęstsze wypowiedzi "znawców" należą do osób, które nigdy nie pracowały w tym miejscu. 

Tak sama jest z przyczyną pożaru, odbudową czy dalszą pracą. Ludzie już współczują, że pracowników wywalili na bruk i na zasiłku będą jechać, co nie jest zgodne z prawdą. Jakoś moja mama tam pracowała i wie, co się dalej będzie dziać. I nikt na ulicy nie wyląduje. 

Tak samo, jak w wieczornych godzinach przyleciał do mojego miasta helikopter ratunkowy. Od razu pojawiły się plotki, że to na ratunek jednemu ze strażaków - choć żaden nie ucierpiał w wyniku pożaru. Były to dwie niepowiązane ze sobą sprawy. 

Dlaczego ludzie od razu szukają swoich wersji wydarzeń i próbują wszystkim wcisnąć kit? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz