3 lipca 2015

Ups.


Miałam przygotowane zdjęcia na denko (całe 12 kosmetyków!), miałam paznokcie do pokazania, miałam wiele innych zdjęć i pomysłów na posty. I tyle z tego mam. 


Upuściłam telefon przez przypadek. Dobra, poszedł wyświetlacz. Zrzucę chociaż zdjęcia. I filmik z Kitką. I się nie da. Cały zepsuty. Teraz poczekać na naprawę. Na razie funkcjonuję na starym SONY, ale to nie jest to samo. Na pewno inna jakoś zdjęć. Niestety. Ale to nie jest przeszkodą w blogowaniu. Najwyżej kiedyś wymienię zdjęcia na lepsze. 

Chwilę się załamałam, bo to już chyba z piąty telefon, który mi upadł. Niestety, w tym nie działa nic. W poprzednich były to tylko pojedyncze pęknięcia w ekranie. Taka moja zmora. 

Myślę, że pokarzę wam moje zdenkowane kosmetyki, ale ze zdjęć z internetu - nie chciałabym jednak tylko takich zdjęć. Dlatego kilka wpisów znajdzie się na blogu o wiele później niż przepuszczałam. Poczekam tylko na sprzyjające warunki do robienia znośnych zdjęć beznadziejnym aparatem :) 

2 komentarze:

  1. Ech... pamiętam jak ja zalałam dopiero co kupionego laptopa. A jeszcze zainwestowałam w taki droższy, żeby wszystkie programy płynnie chodziły itd. Na szczęście po długiej naprawie odzyskałam go i jest w porządku. Także nie martw się, z Twoim telefonem też będzie ok. A na posty się zaczeka ;)
    ClaraMagdalene.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że naprawią na gwarancję:) bo trochę bardzo się zepsuł :) a mojego laptopa starego kiedyś brat zrzucił ze stołu i poszła cała matryca...

      Usuń