5 sierpnia 2015

Joga: dałam się pokonać rutynie



Minął miesiąc wakacji. Miesiąc wzmożonej pracy nad sobą. W zamierzeniu miałam ćwiczyć jogę dwa razy dziennie. Postanowienie to... no cóż postanowienia. Jak wyszło tym razem? 


Na początku oczywiście, jak to zawsze bywa - wielka motywacja do działania działała cuda. Ćwiczyłam codziennie - rano i wieczorem. Efekty widziałam od razu - łatwe początkowe pozycje - niewielki problem. 

Z czasem robiło się coraz trudniej. Niektórych pozycji się po prostu bałam. Po moim urazie kręgosłupa, niektórych rzeczy nie powinnam robić. No właśnie. NIE powinnam. A jednak zaczęłam. Przemogłam strach i dałam radę. O dziwo nic mi się nie stało! A nawet jest mi lepiej ;)

Problem się zaczął, gdy coraz więcej pozycji stanowiło dla mnie wyzwanie. Niby są proste, a mi całkiem nie szły. Przez chwilę miałam kryzys i nie chciałam tego kontynuować, ale zmuszałam się i tak dotrwałam do dziś. 

Zostało mi kilka podstawowych asan do opanowania, ale wiem, że to wymaga wiele czasu. Niedługo startuję ze średnio zaawansowanymi. Chcecie zdjęcia? Zmuszę mojego P. żeby zrobił i będę pokazywać asany z opisami.

Dla mnie rutyna okazała się wybawieniem, bo dzięki niej zmuszałam się do ciągłych ćwiczeń. Tylko dlatego teraz mogę powiedzieć, że joga jest dla mnie i że chcę ją ćwiczyć jeszcze bardziej. Boję się, że gdy pójdę znów do szkoły, nie będę miała na nią tyle czasu. 

4 komentarze:

  1. Ja się za jogę zabieram i zabrać nie mogę... Muszę poszukać motywacji wczesnym rankiem, kiedy nie jest tak potwornie gorąco - nie lubię lata i odbiera mi ochotę na wszelką aktywność. A za powrót do szkoły i czas na asany trzymam mocno kciuki!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i trzymam także kciuki za ciebie i motywację ;)

      Usuń
  2. Cały czas zastanawiam się nad fenomenem jogi kiedyś próbowałam podstaw z filmikami na yt , myślę ,że jest to dla mnie zbyt monotonne za pewne mylę się bo nie próbowałam nigdy więcej , w przyszłości kto wie może dam jej jeszcze szanse :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są różne odmiany jogi - może spróbowałaś nieodpowiedniej dla siebie? :)

      Usuń