27 września 2015

Nie lubię dwóch



Wiem, że jestem dziewczyną. Wiem też, że w dzisiejszych czasach wiele z was ma powiedzmy 10 p[odkładów, 20 szminek, 100 lakierów do paznokci. Wasze zasoby kosmetyczne to nieziemskie ilości, a denka to 20-30 kosmetyków miesięcznie. Może was teraz zaskoczę, ale sama mam 37 kosmetyków. Dziś trochę o nich napiszę. 


Na początek przedstawię wam moje ogólne zasoby: 
  • dwie szminki (czerwona i cielista) 
  • zielona i czarna kredka do oczu
  • granatowy i czarny eyeliner
  • brązowe i zielone cienie
  • róż, puder i bronzer
  • podkład
  • płyn micelarny
  • pomadka
  • krem do rąk
  • 10 lakierów do paznokci
  • peeling do twarzy
  • krem do twarzy
  • żel do mycia twarzy
  • krem i maska do stóp
  • maska i odżywka do włosów
  • krem do ciała
  • tusz do rzęs
  • maseczka do twarzy
  • zmywacz do paznokci
  • żel pod prysznic.
Do tego używam jeszcze szamponu, ale nie liczę go jako mój, bo używamy go wszyscy razem. 

Co mi w tym nie pasuje? 

Po pierwsze mam dwie szminki, a używam tylko jedną. Mam zieloną kredkę, którą nie specjalnie lubię. Zbyt duża ilość lakierów do paznokci - i tak jak kupię jakiś, to go używam, aż się nie skończy.Maseczkę z chęcią kończę używać, bo eee... niezbyt się polubiłyśmy. Krem do stóp i jedna z odżywek też mogłaby się skończyć. 


Dlatego właśnie nie lubię dwóch. Zawadza mi posiadanie duplikatów. Nie mogę patrzyć, jak mama daje pod prysznic piąty żel i jeszcze żadnego z nich nie zużyła. Nie lubię mieć pootwieranego wszystkiego co popadnie. 

A wy? Ile macie kosmetyków? 



4 komentarze:

  1. Ja niestety mam pełno różnych kosmetyków, ale staram się nie otwierać wszystkich jednocześnie i wszystkie po kolei wykańczać (chociaż różnie to wychodzi) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze mam podkład, puder, róż, bronzer, eyeliner i tusz;) nic więcej nie jest mi potrzebne! oczywiście żele, kremy do ciała, ale tych drugich używam, jak mi się przypomni. nie przywiązuje dużej wagi do tego typu rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń