6 września 2015

Przewartościowałam się


Piszę bloga już bardzo długo. W sumie to niewiele rzeczy mnie tak pochłania, jak własnie pisanie. Ale zgubiłam się w tym wszystkim. Zapomniałam, co jest dla mnie ważne, o czym chciałam pisać. Wszystko to na rzecz czytelników - których tak czy tak mam bardzo mało. Cieszę się, że jesteście, że dobrze się wam mnie czyta. Mimo tego jednak twierdzę, że się pogubiłam. 


Chciałam pisać o tym, co myślę, czuję. Zamiast tego - raz za razem myślałam tylko, co przyciąga większe grono czytelników. Już nie pisałam o tym, o czym chciałam, tylko ciągle odkładałam to na rzecz tego, co was przyciąga. Dlatego pojawiały się posty w wybrane dni tygodnia. Dlatego pisałam w sumie większość o sporcie, wyzwaniach i kosmetykach. 

Nie mówię, że nie lubię o tym pisać. Chcę tylko powiedzieć, że chce pisać coś więcej. Chcę pisać to, co przemawia do mnie, nie tylko do was. W sumie już mi nie zależy na wielkiej publiczności. Cieszę się oczywiście z każdego z was, z każdego miłego komentarza, których (według mnie) wiele otrzymuję. Jednak to nie jest to, czego chciałam. 

Chciałam, żeby mój blog rozwijał się na tym, co ja kocham. Na tym, czemu się poświęcam i o czym mi się dobrze pisze. Nie tylko na tym, przy czym podnoszą się statystyki. Chciałam pisać mądre, ciekawe (choćby dla mnie) rzeczy. Chciałabym móc zamieścić pięć recenzji książek pod rząd i pominąć niedzielne kosmetyki. Chciałabym olać środę i napisać coś w czwartek. Chciałabym wrzucać długie wpisy na przemian z krótkimi. Ciekawe i śmieszne. Rady i przemyślenia. A także coś o Panu Kocie, o mnie, o Świecie, o problemach. Ale też siać pozytywne myślenie gdzie się da.

Chciałabym...

W sumie - mogę to zrobić. 

Zapomniałam już, że decyzja należy do mnie. 

Że mogę zmienić wszystko, kiedy tylko chcę. 

14 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki abyś zmieniła to, co chcesz zmienić. Nie patrz na statystyki, polecałabym Ci aby w ogóle ich nie sprawdzać. Najlepiej robić swoje, pisać "od serca" i czytelnicy na pewno to zauważą :) a nie ważna jest ich ilość tylko zaangażowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może najlepiej zacząć na nowo? Zrób przerwę, odetchnij i wróć, kiedy poczujesz, że chcesz. Ja tak zrobiłam i przyznam, że właśnie tego potrzebowałam. Pamiętam, jak kiedyś napisałaś, że przeglądasz stare posty i je poprawiasz. Skąd ja to znam... Pewnie zauważyłaś, że zniknęły u mnie wszystkie wpisy? Oczywiście nie sugeruję, żeby usuwać wszystko, ale może mała zmiana wyglądu? Hm... mogłabym narysować dla Ciebie nagłówek. Myślałam o napisie "Zaprojektuj swój świat", a pod tym lub bardziej w rogu Pan Kot. Jeśli tylko chcesz, mogę spróbować :)
    ClaraMagdalene.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale wygląd bloga mi się podoba :) z chęcią bym zobaczyła twój projekt w sumie ;)

      Usuń
  3. Kochana ! Pisz o tym co lubisz :) Nikt nie może Cię zmusić do pisania na temat jaki ktoś chce :D Blog jest twój i masz pisać o tym o czym tylko zapragniesz :) Czytelnicy raczej nie odejdą ,bo wielkich powodów nie mają ( w końcu nie zawieszasz bloga ) :D Co prawda bardzo lubię twoje opinie na temat kosmetyków ,wszystko dokładnie tłumaczysz itp. ,masz ambicje i motywujesz ,ale decyzja o czym będziesz pisać i tak w 100% należy do ciebie ,a moim zadaniem jest życzyć ci Powodzenia ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) wciąż będę pisać o kosmetykach, bo je lubię, ale nie mam ich na tyle, by ciagle to robić, a przecież nie będę specjalnie kupować ;)

      Usuń
  4. Ja już prawie zrezygnowałam z pisania kiedy chcę i o czym chcę. A może zaczniesz na nowym miejscu, zupełnie od nowa? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chcę nowego miejsca ;) to jest moje miejsce :)

      Usuń
  5. Kochana! Cieszę się, że się "opamiętałaś" sama dla siebie :)
    Blog ma być Twoim miejscem i dla Ciebie przede wszystkim i Ty masz się dobrze czuć z nim.
    Pisz o czym chcesz, kiedy chcesz i ile chcesz :) A jeżeli nadal chcesz aby czytelników przybywało... uwierz mi... Pasja w pisaniu przyciąga ich 100 x bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem lepiej się czyta coś innego niz o czym piszemy w większości. Więc śmiało ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami trzeba wziąć głębszy oddech, oderwać się i wrócić na swoje własne ścieżki :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń