16 października 2015

Krem do ciała Neutrogena



Kupiłam go w biedronce. Były dwa do wyboru. Ja wybrałam głęboko nawilżającą wersję. Moja skóra tego potrzebuje, szczególnie ta na nogach i łokciach. Ogólnie mam jeden sprawdzony krem do ciała, ale tym razem stwierdziłam, że kupię coś nowego. Jak się spisała Neutrogena?


Nie miałam wielkich oczekiwać do tego kremu. Miałam tylko nadzieję, że nie będzie śmierdział i nie będzie tłusty.

To już drugi kosmetyk, z którego wydajności jestem aż tak zadowolona. Pojemność to 200 ml. Trzy miesiące używania, a on nadal jest ze mną. Używa się go naprawdę niewiele, by posmarować całe ciało. Daje natychmiastowe uczucie nawilżenia. Wchłania się dość szybko, ale pozostawia nieprzyjemną dla mnie, delikatnie tłustą warstwę. Po jakimś czasie i ona się wchłania.

Moja skóra jest nawilżona przez cały czas. Nie mam uczucia suchości, nawet, gdy zdarzy mi się jeden raz pominąć użycie kremu.

Zapach neutralny, taki hmm... kremowy. Nie dusi, nie drażni. Jest przyjemny, a przy tym, w konkurencji z perfumami się ulatnia całkowicie. Także nie miesza się.

Podsumowując, to dobry kosmetyk, ale nie kupię go więcej przez to, że 1. mam sprawdzony inny, 2. pozostawia nieprzyjemną tłustą warstwę.

6 komentarzy:

  1. A ja znów byłam zachwycona! Dostałam go kiedyś na urodziny i smarowałam się po wieczornym prysznicu. Moja skóra jak skończyłam ten kosmetyk była cudownie przyjemna w dotyku!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja także, ale to niestety nie jest TEN krem ;)

      Usuń