17 października 2015

Są trzy osoby kocie...

Udaję, że śpię. 

Kot. Kucyk. I Surykat. Nie wiem, czy to normalne u kota, ale mój chyba ma jakieś rozdwo....roz-jaźni. U góry są jego trzy podstawowe postaci. Oprócz nich przybiera wiele innych... Czy wasze zwierzaki też udają kogoś całkiem innego? 


Kot przychodzi i łasi się. Chce się przytulać, albo chce żeby go głaskać. Ewentualnie dać mu jeść. Można się z nim bawić, nie bojąc się jednocześnie o utratę rąk, nóg, czy innych części ciała. To zwykły, przymilny zwierzak, który podgląda w kąpieli, przy przebieraniu się, podsłuchuje i udaje, że śpi. Ogólnie jest to gatunek niegroźny, ale pod warunkiem spełniania jego próśb (ewentualnie rozkazów). Na dźwięk otwieranej lodówki przychodzi od razu. Lubi się bawić, ale nie używa przy tym pazurów. Ot, miluśne stworzenie.

Leżę z Tadeuszem. 

Jestem z nim taki szczęśliwy. 

Pamiętaj, że to mój Tadeusz. 

Kucyk... O tak... To właśnie tu zaczynamy się bać o wszelkie części ciała. Kot zaczyna wyglądać, jak jakieś nieokreślone stworzenie. Kręgosłup wygina mu się w łuk. Łeb zaczyna ciągać się po ziemi. Uszy leżą tak, że prawie ich nie widać. I ogólnie wygląda jakoś bardziej jak karykatura rysowana przez dzieci. Biega po całym domu, skacze bokiem, wydaje dziwne dźwięki i rozbija się o wszystko. Przy tym rzuca się na ludzi i zaraz ucieka (rozbijając się o coś). I trwa to u niego od 30 minut do nawet godziny. Po prostu lata jak szalony, czasem przebiega po pionowych powierzchniach. I wciąż żyje. I nic mu się nie stało.

Czy ty zawsze musisz robić zdjęcia jak śpię? 

To łóżko jest chyba dla mnie za małe... 

Nie będę z tobą rozmawiał. 

Surykat zaś to zwierzę ciche, zamknięte w sobie i stojące na dwóch łapach. Dzieje się tak, gdy siądzie gdzieś, ale by podglądać ludzi musi się bardziej wychylić. Wtedy udaje właśnie surykatkę. Oczywiście tak długo, aż nie chcesz mu zrobić zdjęcia. Wtedy nagle zaczyna zmieniać się w Kucyka.
.. 
Kupiliście nowy dywan? Chyba już jest mój. 

Tak bardzo lubię się myć!

Samce padły... 

Do tego mój kot umie udawać indyka, potrafi szczekać pod drzwiami oraz chrumkać. Nie wiem, czy to normalne, ale i tak go kocham. Kocham te wszystkie zwierzaki, które w nim siedzą.

6 komentarzy:

  1. Cześć :) Też mam koty ,a raczej dużo kotów. Niestety jeden z nich stracił nagle wzrok ,byłam strasznie do niego przywiązana ,a teraz muszę patrzeć jak idąc uderza na ścianę. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że czułabym się w tej sytuacji tak, jak i ty... szkoda kotka, ale mimo wszystko trzeba kotka kochać;)

      Usuń
    2. Kocham kocham <3 może nawet bardziej :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. ja wręcz przeciwnie. to mój pierwszy zwierz i przepadłam całkowicie ;)

      Usuń