27 grudnia 2015

Plany i Planner na rok 2016


W tym roku planner zrobiłam sama - na rok 2016. Zrobiłam go tak, by zmieściło się wszystko, czego potrzebuję. A do tego całkowicie (no prawie) odmieniłam moje plany na rok następny. 



Okładkę zrobiłam z wielu stron starych katalogów i okleiłam papierem wzmacniając środek. Potem pomalowałam flamastrami. Najgorzej było ze związaniem i myślę, że jest to wyjście tymczasowe. 


Kalendarz podzielony jest na miesiące (kolorystycznie). Każda strona na trzy dni (sobota i niedziela także jest osobno).


Miejsce na sport teraz przyda się jeszcze bardziej, ponieważ będę ćwiczyć różne partie ciała, rozciągać się na szpagat (było blisko, ale przez mały wypadek naciągnęłam sobie ścięgno i muszę zaczynać prawie "od nowa"), do tego mam zamiar znów na poważnie zająć się jogą. A ja kwintesencja ostatnich dwóch - gimnastyka artystyczna. Ciekawe jak mi wyjdzie.  


Postanowienia podzieliłam na dwie grupy - te na przyszły rok (miesięczne) i te określone czasowo, ale bardzo różne - jedne już zrealizowane, inne za kilka lat. 
Postanowienia na przyszły rok mają podział na trzy kategorie (wymienione w kategoriach kolejno na każdy miesiąc):
  1. Ubrania: bielizna, skarpetki i rajstopy, spódniczki i sukienki, koszulki, spodenki, spodnie i legginsy, buty, bluzy, piżamy, torebki i kosmetyczki, inne. Każdego miesiąca będę robiła przegląd w każdej kategorii i ogarniała. Co trzeba - wyrzucę, co potrzeba - dokupię. 
  2. Kosmetyki: (p - pielęgnacja, m - makijaż) twarz p., włosy p., ciało p., stopy p., dłonie p., paznokcie p., kąpiel, twarz m., usta m., oczy m., lakiery, perfumy i akcesoria. W każdy miesiąc będę dokupowała co potrzebuję na zapas na cały rok. 
  3. Rzeczy: szkolne, Oriflame, książki, nauka, artystyczne, szuflada, sport, pamiątki, notesy i kartki, pudło, ozdoby, reszta. Zasada jak wyżej. 

Harmonogram sprzątania wraz z datami do innych porządków, czyli takich, które robi się np. raz na miesiąc. Finanse - dwie prace zobowiązują. I lista kosmetyków - tak łatwiej wszystko kontrolować.


Już koniec o moim plannerze - a jak tam wasze?

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję :) dość długo go robiłam :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. nic dziwnego - przecież to spersonalizowane DIY :)

      Usuń
  3. Sama nie mam jeszcze plannera na 2016 rok, ale Twój wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie i chyba sobie kupię jakiś kalendarz :) Skąd ty bierzesz czas na takie rzeczy ? Ja jakoś słabo organizuję czas ,który tak szybko ucieka ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę już o tym pisałam, ale jeśli chcesz znów coś naskrobię o planowaniu czasu :)

      Usuń
  5. Planera jeszcze nie mam, nadal czekam aż mi się przyśni. Podoba mi się Twój pomysł z ubraniami i kosmetykami. Chyba go podpatrzę, zwłaszcza przy zakupach ubrań. Ostatnio znowu zbyt pochopnie wydawałam pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję :) myślę że to dobry sposób na przejrzenie dokładnie wszystkiego, a przy tym raczej nie da się zbankrutować ;)

      Usuń
  6. Ja właściwie nie używam takich rzeczy choć są przydatne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi są bardzo przydatne: szkoła, dwie prace... jakoś to trzeba ogarniać :)

      Usuń
  7. Sliczny jest :), ja w tym roku zainwestowalam w happy planner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) widziałam ich ceny, i trochę by mi było szkoda tyle wydać ;)

      Usuń
  8. Ale świetny, taki kolorowy przydał by mi się taki :)

    OdpowiedzUsuń