17 grudnia 2015

Rockin' curves dla rockowej dziewczyny?


Zakochałam się w tym tuszu od pierwszego wejrzenia. Nazwa przyciagnęla mnie jak magnez. Szata graficzna jest urzekająca. A do tego ta szczoteczka... W końcu marzenia stały się rzeczywistością i przygniotły mnie do podłogi.


Pewnie każda z was słyszała o tym tuszu z Rimmel. Posiada on falistą, dużą szczoteczkę. Kosztuje według mnie sporo bo 27,99 zł. Kupiłam go na ostatniej promocji w Rossmannie. I dobrze, że na promocji.

Jest to czarny tusz. Piszę o tym, ponieważ spotkałam się z "brązową/granatową czernią", którym do czerni wiele brakowało.

Zdecydowanie można powiedzieć, że pogrubia rzęsy. A przy tym je strasznie skleja. Bierze za dużo tuszu i bez zdjęcia nadmiaru wyjdziemy z rzęsami jak na dziecięcym obrazku. Wydłuża on ładnie. Nie wiem czy podkręca i nie ma mnie sensu o to pytać, bo moje rzęsy są naturalnie ładnie podkręcone.

Na pewno jego zaletą jest to, że nie kruszy się i nie osypuje.

Wiem, że muszę mu dać szansę i po prostu nauczyć się nim malować. Z czasem, mam nadzieję, to przyjdzie i nie okaże się, że pieniądze wyrzuciłam na marne.

2 komentarze:

  1. Szkoda, że nie pokazałaś jak prezentuje się na rzęskach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie bardzo miałąm jak, ciągle w biegu jestem i piszę na szybko :)

      Usuń