25 stycznia 2016

Zdrowie: sport i otoczenie


Dziś drugi wpis z nowej serii "Zdrowie". Dwie kwestie: sport i otoczenie. Może i jedno nie równa drugiemu, ani nawet nie jest zbliżone, ale oba te czynniki wpływają na zdrowie. Nie tylko fizyczne, ale też psychiczne. 


Zdrowie a sport

Nie od dziś wiadomo, że sport powinien uprawiać każdy. Każdy jednak szuka wymówek. Niektórzy ludzie są w tym bardzo pomysłowi (nie będę pływać, bo w tym basenie pływają ludzie upośledzeni umysłowo - zupełna niedorzeczność. Ja pływałam i żyję.). Jednak ja przestałam szukać (czasem) wymówek i wyszło mi to (trochę) na dobre. 
  • Co chciałabym zmienić? 
Częstotliwość. Zdarzają się dni, że odpuszczam sobie bez przyczyny, np. bo wróciłam do domu o 18 a nie 17. Głupia ja. Ale z góry mam postanowione, że pierwsze dwa dni okresu mogę, ale nie muszę odpuszczać. 
Zakres ćwiczeń. Na razie są to tylko: rozgrzewka, joga, rozciąganie do szpagatu (samych nóg oraz kręgosłupa). 
Zaangażowanie. Często w połowie mi się odechciewa i przestaję. (Wróć do pierwszego akapitu tych "powodów zmian".)


  • Co udało mi się wprowadzić od początku roku?
Nawyk codziennego ćwiczenia (aczkolwiek zdarza się, na szczęście rzadko, że odpuszczam). Staram się to robić jak najrzadziej i powiem, że po dniu przerwy moje ciało samo domaga się ćwiczeń.
Fakt iż moje mięśnie domagają się większego rozciągania. Większego wyzwania. To dobrze o nich świadczy. 
  • Co chcę jeszcze wprowadzić? 
Ćwiczenie poszczególnych partii ciała. Z dużą różnorodnością ćwiczeń, żeby się nie znudzić i nie zniechęcić. 
Codzienne ćwiczenie bez wymówek. Koniec byciu prawdziwym Polakiem i narzekania na wszystko. 
Większe zaangażowanie. I dotrwanie do końca. 
Dokładnie rozplanowane treningi. Czas, ćwiczenia, pora dnia itp. 
W dni wolne jogę dwa razy dziennie. Tak, jak w wakacje. 
  • Co daje mi moje aktualne "ruszanie się"? 
Aktualnie psychicznie czuję się dobrze po ćwiczeniach, szczególnie widząc małe sukcesu (i te większe). 
Możliwość dotknięcia palcami ziemi, gdy stolę ze złączonymi, prostymi nogami. Dawniej nie potrafiłam. (Czytaj: jeszcze w grudniu.) 
Około 10 cm do zrobienia szpagatu. 
Dumę z siebie i swoich osiągnięć. 

  • Sporty, które uprawiam w ciągu całego roku:
Joga.
Rozciąganie.
Bieganie. 
Pływanie.
Rolki/łyżwy.
Spacery. 
Gry zespołowe. 
Badminton. 
Ostatnio mnie ciągnie do gimnastyki artystycznej. 
Rzadko tańczę. 
W-f w szkole: basen, siłownia, gry zespołowe, bieganie, aerobik itp. 



Zdrowie a otoczenie

Otoczenie naprawdę ma znaczenie. Nie tylko to w domu, które skupia się na porządku lub jego braku, ale także to związane z ludźmi. Negatywni ludzie wywołują negatywne emocje. Dlatego warto wprowadzić parę zmian. 
  • Co chciałabym zmienić? 
Słuchanie negatywnych opinii. Naprawdę nie ma sensu dołowanie się. 
Brak porządku w moim domu (dobra no... mamy =domu). 
Przejmowanie się zbędnymi rzeczami. 
Nieprzejmowanie się niezbędnymi rzeczami. 
Denerwowanie się tym, na co nie mam wpływu. 
PMS. 
  • Co udało mi się wprowadzić od początku roku?
Zlikwidowanie kontaktów z ludźmi, którzy źle na mnie wpływali: poniżali mnie, wmawiali, że jestem najgorsza itp. 
  • Co chcę jeszcze wprowadzić? 
Nie będę słuchać negatywnych opinii, ponieważ lepiej nastrajać się pozytywnie. To daje lepsze rezultaty i lepsze samopoczucie.  
Więcej porządku w moim otoczeniu. Najlepiej od razy z odkładaniem rzeczy na miejsce i nie przekładaniem wszystkiego (np. składania łóżka) na potem. 
Zacznę przejmować się tym, co ważne, a to co nie ważne, lub na co nie mam wpływu, pozostawię biegowi czasu. 
PMS. Zlikwidować to. Jak najszybciej. 
  • Co daje mi moje aktualne otoczenie? 
Zdenerwowanie. Negatywne emocje. 

W kolejnym wpisie pojawią się: zachowanie i badania. 


A wy jak sobie radzicie? 

10 komentarzy:

  1. Niestety mój czas nie pozwala mi na ćwiczenie tyle ile bym chciała, ale staram się ćwiczyć trzy razy w tygodniu - na razie po 45 minut kardio. Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie :)
    Zostaję tu na dłużej i obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam się rozciągać i ćwiczyć na orbim <3

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ze ćwiczeniami tak średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się w końcu zacząć ruszać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się musze trochę rozruszac, ale na razie jestem chora już od miesiąca ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej... to nie dobrze... ja na razie na szczęście nie choruję :) i nie mogę(za tydzień 18-nastka) :) wracaj do zdrowia ;*

      Usuń