28 lutego 2016

Podsumowanie kosmetyczne lutego


Dziś podsumowanie lutego. Odrobinę się pogubiłam w kosmetykach i pokażę wam tylko nowe kosmetyki. Na następny miesiąc zrobiłam już lepszy planner, więc i moja organizacja będzie lepsza. Tym razem uzbierało się sporo nowości. 




  1. Krem do rąk Lace Love Oriflame - bardzo ładnie pachnie - brzoskwinią. opakowanie jest bardzo kobiece, z koronkami (takie jak lubię). Kosztuje niewiele (ok. 5 zł na promocji). Dobrze nawilża ręce, zapach trzyma się stosunkowo długo. Bardzo mi się podoba i chętnie kupię go jeszcze raz. 
  2. Lakier do paznokci Golden Rose fioletowy - napisane jest, że schnie w 60 sekund. Pierwsza warstwa owszem, chyba nawet krócej. Zaś na drugą potrzebujemy około 3-4 minut. Kolor robi się ciemniejszy po nałożeniu, ale wciąż mi się podoba. Trwałość mnie zadowala. Na moich paznokciach potrafi się trzymać około 5 dni. Kosztuje 5 zł.
  3. Lakier Be Beauty jasny róż - uznałabym go za typowy do frencza, ponieważ nie kryje dobrze, a jedynie lekko różowi płytkę paznokcia. Trzyma się dość długo bez odprysków i jak na 4,49 zł, które za niego zapłaciłam to spisuje się dobre. 
  4. Lakier Be Beauty czerwień - zawiera delikatne drobinki. Nie schnie zbyt szybko. Ładnie się mieni na paznokciach i jedynie ściera z końcówek. Nie odpryskuje. 
  5. Kredka do ust Golden Rose - już o jednej pisałam. Tym razem postawiłam na bardziej różowy odcień i mam numer 13. Ładnie się trzyma, nie schodzi przy jedzeniu. Miałam ją pół dnia na ustach i dopiero późnym wieczorem zobaczyłam, że się trochę starła. 
  6. Eyeliner Very Me Oriflame - tym razem nie mam czystej czerni, tylko taki połyskujący drobinkami eyeliner. Rysuje się nim kreski bardzo łatwo. Trzyma się cały dzień. Nie rozmazuje się. Nie kruszy się. Jestem z niego bardzo zadowolona. Jedyny problem to zmywanie, bo trzeba to robić dwa razy. Najpierw schodzi kolor, a potem drobinki. 
  7. Zmywacz do paznokci Be Beauty - dobrze zmywa, nie niszczy tak bardzo paznokci. Nie bili ich (tak jak różowa wersja). 
  8. Krem do ciała Ziaja - o nim pisałam już. Dostałam na urodziny. Mój ulubiony krem do ciała.
  9. Krem do ciała Love Potion Oriflame - pachnie dokładnie tak, jak perfumy, których zapomniałam pokazać na zdjęciu (były w poście urodzinowym). Zapach utrzymuje się dość długo. Ładnie nawilża skórę. 
  10. Perfumy Love Potion. 



  1. Żel do mycia twarzy Oriflame z drzewem herbacianym - przeznaczony do cery tłustej. Nie powoduje wysuszania skóry, ani zbyt dużej produkcji sebum po zastosowaniu go. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych dla mnie, ale nie trzyma się na skórze. Ładnie zmywa wszelkie zanieczyszczenia. 
  2. Odżywka Garnier Gęste i zachwycające & Grow Strong - o nich napiszę coś więcej, gdy będę je stosować dłużej. Na razie mogę tylko powiedzieć, że ładnie pachną i ułatwiają rozczesywanie. 
  3. Kuracja Isana - łądnie pachnie, jest wydajna, wygładza, wzmacnia włosy. Dobrze się je rozczesuje. Są gładkie, przyjemne w dotyku. Kosztuje z tego co pamiętam około 5 zł. 


  1. Jedwab w sprayu Marion - jedyne czego w nim nie lubię to zapach. Nie mogę się na razie do niego przyzwyczaić, ale myślę, że za jakiś czas mi przejdzie. Włosy po nim są miękkie i lśniące. 
  2. Ziaja Masło kakaowe do włosów - dla mnie totalna porażka. W normalnej ilości nie robi nic na włosy. Gdy wezmę pełną garść mogę spodziewać się, że włosy będą miękkie i ładnie pachnące, ale to powoduje mała wydajność. Mimo wszystko zużyję do końca tylko w dużych dawkach. 
  3. Olejek łopianowy Green Pharmacy - ulubieniec lutego. Pachnie w miarę ładnie. Jest wydajny. A dzięki niemu (po miesiącu stosowania) moje włosy wypadają w o wiele mniejszej ilość niż wcześniej, są mocniejsze. No i najważniejsze - mam mnóstwo tzw. baby hair. Jestem z niego bardzo zadowolona. 
  4. Mydełko Lace Love - nieotwarte jeszcze.
  5. 4 próbki kremów - jeszcze nie używane. 


22 nowości goszczą w mojej kosmetyczce. Wynika to z tegorocznego projektu kosmetycznego, który ma na celu uzupełnienie zapasów tak, by starczyło na długo. 

Jak się wam podobają moje nowości? 

4 komentarze:

  1. Fajne nowości. Część produktów miałam już możliwość testować. Z nowości, jak dla mnie, to cała seria Lace Love Oriflame - genialne, kobiecie, przyciągające wzrok opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tą różową odżywkę Garniera, ogólnie odżywki tej firmy fajnie się sprawdzają na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń