24 lutego 2016

Śmieci nie zawsze są złe




Piszę do was z nowe laptopa. W końcu własny (działający sprzęt), więc mogę i częściej i więcej dla was pisać. Ale dziś nie o laptopie (napiszę wam o nim w inny dzień, po dłuższych testach). Dziś chcę wam napisać o śmieciach. Tak, dobrze czytacie, o śmieciach. 
Przyszedł czas na minimalizm, więc każdy wyrzuca wszystko co popadnie. Ja także miałam takie momenty, ale minęło mi to. Nie całkowicie, ale w pewnym sensie. 



Wciąż dokładnie myślę nad tym, co chcę kupić, co już mam. Wyrzucam zepsute, niepotrzebne rzeczy. Nieużywane próbuję sprzedać. Ale są takie rzeczy, które większości ludzi nie są potrzebne. Niektórzy nazywają je: śmieci. Dla mnie to jednak kopalnia nowych pomysłów, rozwiązań i DIY.

O jakich przedmiotach mówię? Chodzi mi o wszelkie pudełka, papiery ozdobne (bardziej lub mniej ozdobne), szmatki, stare i dawno zepsute rzeczy... i wiele wiele innych. 


Dlaczego pudełek po prostu nie wyrzucę i nie kupię ładnych pojemników? Otóż zdarza się, że kupuję koszyczki, pudła. Ale bardziej wolę wziąć takie, np. po ptasim mleczku. Podocinać je i okleić czymś. Tak zrobiłam pudełka na kosmetyki, papiery i szykuje się jeszcze kilka podobnych pomysłów. 

Czasem z tzw. śmieci wychodzą bardzo ładne rzeczy i naprawdę nie warto wyrzucać dosłownie wszystkiego. 

A wy jak uważacie? 

4 komentarze:

  1. Jak się jest kreatywnym to sporo można zdziałać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem manualnym beztalenciem, więc raczej nie byłabym w stanie nic zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będziesz probować to zacznie wychodzić :)

      Usuń