25 lutego 2016

Szukanie tematów


Wczoraj złapałam się, że chcę wam pisać praktycznie ciągle o tym samym. Co jakiś czas tematy się powtarzają. Niby w nowym ujęciu, ale się powtarzają. Dlatego (znów) postanowiłam parę spraw przemyśleć. 
Chciałam znaleźć tematy, które mnie tak naprawdę, naprawdę bardzo interesują. I jest takich kilka. Dlatego na pewno nie ograniczę się do jednej kategorii. To by nie było w moim stylu. 



Tematy, które chcę podejmować na blogu:
  • DIY - Zrób to sam
  • Książki i filmy
  • Zdrowie
  • Sport
  • Kosmetyki
  • Motywacja
  • Kot (ma tu swoje wtyki, jak zauważyliście)
  • Nauka
  • Gotowanie
  • Przemyślenia na różne tematy

To chyba na tyle. Ale problem jest taki, że ostatnio ciężko mi znajdować tematy na posty. Ale nie martwcie się. Nie załamałam się od razu. Zaczęłam się zastanawiać, co zrobić. I wpadłam na pewien pomysł.


Otóż będę pisać dla was posty na dane dni - to znaczy, że np. wrócą kosmetyczne niedziele, wyzwania tygodniowe w poniedziałki. Jeszcze rozplanowuję pozostałe dni i tematy, ale na pewno, jak już wpisy pojawią się na blogu, będzie wam łatwiej się odnaleźć. I mi także. 

Mam teraz bardzo dużo czasu (i działającego laptopa), ponieważ od tygodnia siedzę w domu z powodów zdrowotnych (czytaj: choroba), a dopiero w przyszłym tygodniu mam badania, więc minimum tydzień jeszcze posiedzę. I chcę wykorzystać ten czas najlepiej jak tylko mogę (gdy nie leżę ledwo przytomna z bólu). 

Chciałabym także wprowadzić parę innych zmian na blogu. 


Rozszerzenie tematyki w moich kategoriach. Jeśli piszę o motywacji - to ciągle o tym samym. Jeśli o kosmetykach to... no właśnie. Jeden post w miesiącu. I przestało mi się to podobać. Dlatego będę wam pokazywać moich ulubieńców z danych kategorii. Ale także totalne porażki (jeśli takowe będą). Może trochę więcej z mojego życia. Interesuje was to? 

Dłuższe posty. Czasem naprawdę zamykałam się w kilku zdaniach, ale z perspektywy czasu widzę, że to wcale nie było dobre. Sama lubię czytać posty, które wyczerpują temat, są w miarę długie (ale bez przesady). Dlaczego więc nie robiłam tego u siebie? Ponieważ wpadłam w sidła czasu i robiłam jak najwięcej w jak najmniej czasu. 

Lepsze zdjęcia. Widzę poprawę między tym, co jest teraz, a tym co było na początku. Ale to nie koniec popraw. Zrobiłam sobie blendę i teraz zdjęcia wychodzą jeszcze lepsze. Oczywiście nie zawsze mam możliwość robić dobre zdjęcia (np. przepisy - w kuchni jest beznadziejne światło i nic na to nie poradzę). Może kiedyś uda mi się to poprawić. 


Chyba to tyle z aktualnych zmian. Może zrobię też nowy wygląd strony. Zobaczę, jak mi na to pozwoli i zdrowie i czas. 

A co wy byście zmienili na moim blogu? Piszcie szczerze - nie obrażę się. 

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. u mnie także - zdjęcia z tamtego roku są :(

      Usuń
  2. Życzę powodzenia, ja też wolę dłuższe posty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie blog jest bardzo ciekawy. Mam mało czasu ,ale spokojnie staram się wszystko nadrobić :) Teraz chętnie poczytam o kocie :D Ostatnio pisałam ci o moim ,który w sumie odszedł kilka dni temu i jakoś smutno bez kotka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, ale teraz pewnie jest mu lepiej :)

      Usuń