5 marca 2016

Kot: Codzienne Kota potrzeby


Ostatnio pisałam o obowiązkach Kota, ale trzeba pamiętać, że oprócz obowiązków Kot posiada także swoje potrzeby. Jedne są bardziej wygórowane, inne mniej. Kot także bywa niezdecydowany lub zmienia swoje potrzeby kilka razy dziennie. W końcu Kot też człowiek, nie? 



Kot ma potrzebę ugniatania, przytulania i spania na puchatych rzeczach. Nadają się do tego idealnie poduszki, kocyk, ubrania. Im bardziej ugniata - tym lepiej. Ruchy wykonuje takie, jakby łapkami ugniatał ciasto na ciasteczka. Skubanie pazurkami przy tym jest świetne. 


Kot ma potrzebę chodzenia na dwór. Za dnia - ciepłego - ciężko go przekonać do tego, że chce iść na spacer. A to w środku zimy, przy ujemnych temperaturach i wszechobecnym śniegu, o trzeciej nad ranem, chętnie pójdzie na dwór. Nawet, gdy dupka będzie mu się trzęsła jak ziemia przy trzęsieniu - i tak tam będzie chciał zostać. Ps. Potem trzeba z nim wrócić do domu, bo może chcieć skorzystać z kuwety. A na dworze nie załatwi swoich potrzeb. 


Kot potrzebuje do życia jedzenia i picia. Nie. Nie tego z miski dla Kota. Co to, to nie. On chce innego jedzenia! Najlepiej tego z twojego talerza. Podczas gdy ty jesz.  A w sumie... To już nie jesz, bo łeb Kota jest w twoim talerzu. I nawet gdy ma surowe mięso w misce - woli surowy kalafior. Ważne, że kalafior leży na stole. Wody z miski także nie pije. Musi to być z kranu. W odpowiedniej temperaturze. 


Kot ma potrzebę myć się. Nie ważne w jaki sposób. Może to robić swoim językiem. Może robić to w umywalce. Nawet gdy woda nie leci. Ważne, by był po tym mokry (od mokrej umywalki). Albo w misce, pełnej wody, szamponem i szczotką do mycia Kota. A potem wygląda jak szczur, ewentualnie upierzona sowa. I nie ma potrzeby się wycierać. 



Kot ma także potrzebę (po części obowiązek) upominania człowieka na każdym kroku. Za nieotwartą pralkę po skończonym praniu, tudzież mikrofalę. Ewentualnie za wstanie o zbyt późnej porze. Lub w ogóle pójście spać. Jak wiadomo - Kot ma obowiązek wysypiać się za wszystkich. 


Kot ma potrzebę pilnowania mnie, bym dobrze go opisała w tym poście. A potem ma potrzebę przede mną uciekać... i uciekać... i uciekać... 

6 komentarzy:

  1. Ahh te koty i ich najważniejsze na świecie potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ma chyba mniejsze potrzeby :D Szczególnie jeśli chodzi o miskę z wodą czy kąpanie się w umywalce ;)

    OdpowiedzUsuń