11 marca 2016

Organizacja: Okiełznanie bałaganu


Powiem wam coś szczerze: lubię się organizować. Lubię też bałaganić. Dlatego postanowiłam napisać o moich sposobach na okiełznanie bałaganu. Stosuję je, gdy już jest nie do zniesienia lub - żeby mu zapobiegać. Myślę, że nawet najbardziej zorganizowane osoby mają takie dni, że tworzy się bałagan. 


ETAP 1. 

Zaczynamy od zwalenia wszystkiego w jedno miejsce. O wiele łatwiej się wtedy za to zabrać. Doskonale widać, ile wszystkiego się nazbierało, ale także mamy puste powierzchnie do manewrowania tym, co ma zostać. Lub dla tego, co przygotowuje do etapu 2. 


ETAP 2. 

Zaczynamy przeglądać rzeczy. Dzielimy je na kupki. Można je sobie nazwać wedle uznania. Może to być: zakończone, do zrobienia, w trakcie. Albo: ważne, mniej ważne. Inaczej: śmieci, do zrobienia, nie stąd. Jak tylko wolicie. Ważne, żeby potrafić się w tym później odnaleźć. 


ETAP 3. 

Przejrzenie każdej kupki. Sprawdzamy, czy nic przypadkowo nie pominęliśmy, nie daliśmy, gdzie nie trzeba. Czy na pewno w kupce "do zrobienia" nie ma rzeczy zbędnych lub zakończonych. Taki dokładny przegląd przydaje się u mnie przy rzeczach szkolnych, ponieważ książki daję na kupce: do zrobienia, a czasem okazuję się, że nie ma tam zadań domowych ani nauki. 


ETAP 4. 

Likwidowanie kupek. Zaczynamy od najmniej ważnych. Odkładamy wszystko na miejsce, co ważniejsze: zapisujemy. W ten sposób zostaną nam tylko rzeczy do zrobienia. U mnie likwiduję kupki: śmieci, inne. 

Zabieram się za kupkę: zrobione. Nie rzucam wszystkiego w jedno miejsce, tylko układam tam, gdzie trzeba. Sprawdzam, czy pośród tego nie ma śmieci. 


ETAP 5. 

Z kupki: do zrobienia także chcę się pozbyć wszystkiego. Dlatego wszystko zapisuję na liście rzeczy do zrobienia. Będzie mi łatwo ogarnąć, co mi zostało, a nie będzie to leżeć na wierzchu i zaburzać harmonii czystego biurka. 


ETAP 6.

Cała reszta. Staram się pozbyć wszystkiego, co leży w jakimś miejscu i może by i powinno tam być, ale można dla niego znaleźć inna przestrzeń domową. Wtedy mam więcej miejsca na widoku i od razu ładniej to wszystko wygląda. 


Takie działania można powtarzać w wielu miejscach w domu - nie tylko na biurku. 

A wy, jakie macie sposoby na uporządkowanie przestrzeni? 

6 komentarzy:

  1. Każdy sposób na utrzymanie porządku jest dobry! :) Fajne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ogólnie lubię porządek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też... :) ale mój bałaganiaryzm jednak czasem mnie pokonuje :)

      Usuń
  3. Ciekawa metoda! Mam właśnie do uporządkowania garderobę i chętnie wypróbuję Twój sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi :) myślę, że będziesz zadowolona z efektów :)

      Usuń