30 kwietnia 2016

Akademia kobiecości: złe nawyki


Złe nawyki towarzyszą chyba każdemu. Co nie zmienia faktu, że można je likwidować. Postanowiłam dziś powiedzieć wam o moich złych nawykach. Jeszcze ich nie zlikwidowałam, ale pracuję nad tym. 
  1. Zdzieranie lakieru z paznokci - nie wiem, czemu to robię. Potem czuję się dziwnie, bolą mnie pozahaczane paznokcie i łamią się bardziej. Nawet jak je ładnie pomaluję i tak mam ochotę zdrapać ten lakier i pomalować paznokcie od nowa. 
  2. Trę skórę - po myciu, zawsze jak wycieram twarz, trę ją ręcznikiem. Nie potrafię zrobić tego inaczej. Albo nie chcę? Wiem, że to szkodzi ale jakoś tak jak nie potrę to nie czuję, że jest sucha. 
  3. Nie używam żelu ani pianki do golenia - nie chcę, nie mam czasu, zapominam. Zawsze golę nogi itp. tylko na wodę. Niby jest dobrze, ale potem moja skóra jest sucha a czasem nawet piecze. 
  4. Zapominam - o włosach i zabezpieczaniu końcówek, o wiązaniu ich na noc, o dokładnym myciu twarzy itp. 
  5. Pomijam z premedytacją - po co myć twarz? Raz odpuszczę, to nic się nie stanie. A na drugi dzień problemy skórne, bo jednak ten jeden dzień coś robi. 
  6. Wcieram krem - wszyscy mówią, że lepiej wklepywać, szczególnie ten pod oczy. A ja uparcie trę, ciągnę, przejeżdżam i rozciągam skórę. Także, jak będę miała wory pod oczami to sama sobie na nie pracuję. 
  7. Oblizuję i gryzę usta - szczególnie na dworze. I choć po tym są jeszcze bardziej spierzchnięte, to i tak wolę zrobić to, niż po prostu wyciągnąć pomadkę. I obgryzam suche skórki. Przez to mam poranione i bolesne usta. 
Nie wiem, czy jest coś jeszcze. A wy co złego robicie? 

8 komentarzy:

  1. O ja też trę skórę, mam dokładnie to samo uczucie jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdzieranie lakieru ... oj tak. Krem też częściej wcieram niż wklepuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też często zamiast wklepywać rozcieram krem i tak naprawdę nie widzę większej różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie ma :) ale wszyscy mówią, że lepiej wklepywać

      Usuń