2 kwietnia 2016

Aspekt kobiecości: Makijaż


Dziś rusza nowa seria. Pokażę wam, jak maluję się na co dzień. Nie chcę się mieć za wielkiego znawcę i nie mówię, że to jedyna słuszna metoda. A teraz krótko o samej serii: przez wiele, wiele sobót będę wam przybliżać tematy związane z kobiecością. Będę się uczyć ja (i wy) jak wydobyć z siebie tę lepszą stronę kobiecości. Co tydzień będę podejmować inny temat. Dziś moja o makijażu. 



Kosmetyki, których użyłam: 
  • korektor Very Me Oriflame odcień light
  • podkład The ONE matte velvet Oriflame
  • puder Eveline 
  • róż Wibo
  • cienie Lovely (tylko matowe odcienie) 
  • tusz The ONE wide open (tylko szczoteczka, tusz Rimmel)
  • pomadka Golden Rose velvet matte
  • pędzle do: pudru, różu, cieni
  • cienie May to Be matowe brązy (użyte do brwi) 

  1. Korektor nakładam na wszystkie czerwone i przebarwione punkty, na nos oraz pod oczy i wokół nich. Rozświetlam tym okolice oczu. 
  2. Rozcieram delikatnie korektor. 
  3. Nadkładam i rozcieram podkład na całej twarzy.



  1. Pudruję twarz okrężnymi ruchami. 
  2. Nakładam róż delikatnie na kości policzkowe. 
  3. Całość przypudrowuję jeszcze delikatnie, by róż nie był aż tak sztucznie widoczny. 



  1. Delikatnie akcentuję brwi mieszając dwa kolory cieni. 
  2. Maluję powieki cieniami. Kąciki oczu najjaśniejszym, a potem kolejno ciemniejszym całą powiekę, jeszcze ciemniejszym pół i na koniec najciemniejszym zewnętrzny kącik. 
  3. Maluję rzęsy jedną warstwą tuszu. 




  1. Czasem maluję drugą warstwę tuszu, ale tym razem tego nie zrobiłam. 
  2. Na usta nakładam naturalną pomadkę. 
  3. Całość prezentuje się tak: 


A wy jak się malujecie? :) 

14 komentarzy:

  1. Myślę, że delikatna brązowa kreska na górnej powiece bardzo ładnie zagęściłaby Twoją linię rzęs. Oko będzie sie wydawało większe, a rzęsy grubsze :) Ja na co dzień maluję się bardzo podobnie - brązy, beże i naturalność. Make up no make up to dla mnie najpiękniejszy rodzaj makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeważnie robię kreski eyelinerem ale tu je pominęłam :)

      Usuń
  2. Fajny, dosyć naturalny makijaż :). Też używam tej paletki z Lovely i bardzo sobie chwalę. Nie wiem czy widziałaś, ale mają drugi wariant kolorystyczny, też bardzo ładny. No i za taką cenę... :D
    http://would-be-vikings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam! Czekam tylko na promocję -50% na kolorówkę :D

      Usuń
  3. Fajny pomysł na serię, a makijaż bardzo naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielki plus za naturalność w makijażu :) Z tym, że najpierw nakładamy podkład, a później korektor, żeby nie rozmazać go przy aplikacji podkładu, lecz zakryć to czemu podkład nie dał rady. Nie wiem czemu panuje przekonanie, że kolejność powinna być odwrotna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam kiedyś tak, że korektor jako drugi, ale efekt był u mnie gorszy :)

      Usuń
  5. nie znam nic, ale bardzo ładny i naturlany efekt :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam tylko czarnej kredki oraz tuszu do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń