10 kwietnia 2016

Milk & Honey



W moje ręce trafiła nagroda od Oriflame, która składa się z czterech elementów. Szampon i odżywka do włosów, żel pod prysznic oraz mydło w kostce. Opakowania mają śliczne, ale jak z działaniem? Kiedyś miałam krem z tej serii i byłam zadowolona. Zobaczmy, czy nic się w tej kwestii nie zmieniło. 



Szampon

Jest to kosmetyk w pięknym, złotym opakowaniu. Szata graficzna ogólnie bardzo przypadła mi do gustu. ładne napisy i plaster miodu z przodu, a z tyłu potrzebne informacje (skład, nazwa producenta). Kosmetyk został wyprodukowany w Dublinie.

Opakowanie zawiera 200 ml kosmetyku o barwie biało perłowej. Pachnie jak cała seria: można wyczuć i miód i mleko. 

Jest bardzo wydajny. Używa się go naprawdę niewiele, a włosy mam już długie. Niesamowicie się pieni i dobrze domywa włosy, a przy tym nawilża. Nie są one sztywne. 

Ocena: 4,5/5


Odżywka

Opakowanie białe ze złotą zakrętką. Stawiane własnie na niej. Samo opakowanie niczym więcej się nie różni. Wyprodukowana także w Dublinie. 

Opakowanie zawiera także 200 ml kosmetyku. Barwa biała ze złotymi drobinkami (widocznymi tylko po dokładnym przypatrzeniu się. Jest gęstsza od szamponu.

W porównaniu do innych odżywek jest wydajniejsza. Potrzebna jest o wiele mniejsza ilość, by dokładnie pokryć całe włosy. Ładnie nawilża i wygładza włosy. Dobrze się po niej rozczesują. Są błyszczące i pełne życia (o ile włosy takie mogą być).

Ocena: 4,5/5


Żel

Całe białe opakowanie, które podoba mi się najbardziej ze wszystkich. Stawia się je już normalnie. Wyprodukowany został w Dublinie. 

Zawiera także 200 ml produktu. Barwa biało perłowa, ciut bardziej przeźroczysta niż szamponu. Pachnie dokładnie tak, jak cała seria. Nie jest ani za gęsty, ani za rzadki. 

Dobrze się pieni i jest przez to bardzo wydajny. Nie wysusza ciała i nie trzeba na gwałt smarować się kremem. 

Ocena: 5/5


Mydło

Tu napiszę najmniej, ponieważ nie miałam okazji go używać. Zapakowane w folię ochronną i kartonik. Waży 75 g. 

Pachnie tak, jak cała seria. I również wyprodukowane w Dublinie. 


Podsumowując. Jestem z tego zestawu bardzo zadowolona i szkoda mi będzie, gdy się skończy. 

4 komentarze:

  1. uwielbiam to połączenie ;) POlubiłabym się z tymi ksometykami :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na początku nie byłam ich pewna, ale je pokochałam ;)

      Usuń
  2. Już dawno nie miałam kosmetyków z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń