23 sierpnia 2016

Back to School #2 - pozytywne nastawienie. Czy to możliwe?



Prawie każdy nastolatek (nauczyłam się nie uogólniać za bardzo) odczuwa złe emocje związane ze szkołą. Traktuje to jako zło wcielone, przymus, a nauczycieli nie darzy ani odrobiną szacunku. Ale powiem wam, że nie ma sensu nie lubić szkoły. Mój cykl nauki trwa 6+3+4+5 lat. Razem te cztery szkoły dadzą mi w przyszłości 18 lat nauki (czyli szkoły). I wiecie co? Żyję. I chodzę do niej z chęcią. Mam kilka swoich sposobów na umilenie kolejnych dziesięciu miesięcy w szkolnych murach. Chętnie się nimi z wami podzielę i być może dzięki temu będzie dookoła mniej użalających się nad swoim złym losem nastolatków. Oby!


  1. Kup wyprawkę do szkoły taką, żeby jak najbardziej ci się podobała. Zeszyty wiele dają. Jeśli ci się nie podobają to i przedmiot, który w nim będzie, będzie się źle kojarzył. Ładne zeszyty, dobre długopisy i wiele innych przyborów potrafią sprawić, że chętniej będziemy z nich korzystać. A jak będziemy chętniej korzystać to i nauka stanie się przyjemniejsza. Ja sama nie mogę się już doczekać, aż zapełnię te śliczne (moim zdaniem) zeszyty. 
  2. Otaczaj się inspirującymi rzeczami. Mogą one zachęcać do nauki, chodzenia do szkoły, ale nie tylko na takich się skupiaj. Ważne są także te, które sprawią, że dzień będzie wydawał się piękniejszy, a ty sam będziesz naładowany pozytywnym nastawieniem po same brzegi. 
  3. Zacznij już na starcie, a nie będziesz musiał biec pod górę do mety. Nie bez powodu rok szkolny tyle trwa. Nauka jest rozłożona w czasie by można było zdążyć się nauczyć, ale i mieć wolny czas dla siebie. Gdy nie zaczniesz nauki małymi partiami od początku - przytłoczą cię góry książek przed testami oraz na sam koniec, gdy inni będą już odpoczywać, spokojni o oceny. 
  4. Rób plan dnia, by na wszystko ci starczyło czasu. Niektóre plany mam już zrobione. I uwzględniam w tym naukę. Nie jako zło konieczne, ale jako przyjemny obowiązek - dodatek do każdego dnia. Gdy mam wszystko rozpisane, widzę, co muszę zrobić, a co może poczekać. Szkoła zawsze znajduje się w tej pierwszej kategorii. 
  5. Porządek to podstawa. Dzięki niemu zaoszczędzisz wiele czasu, ale i nauka będzie prostsza. Nie będziesz mieć wymówki w stylu: nie mogłem znaleźć, nie wiem, gdzie to dałem... I tak dalej. Gdy coś takiego słyszę, to mi się niedobrze robi. No bo, kurczę, jak można nie wiedzieć, gdzie się co ma? W tym przydadzą się teczki, pudełka, naklejki itp. 
  6. Otaczaj się ludźmi pozytywnie nastawionymi do życia. A jeśli nie masz takich, bo trafiłeś na taką klasę, że nikt szkoły nie lubi i nie polubi i w ogóle wszystko jest najgorsze, to postaraj się żyć własnym życiem, nie słuchać ich i sprawić, by mieli na ciebie jak najmniejszy wpływ. 
  7. Ucz się. Wiele osób do mnie mówi: idź przełożyć ten sprawdzian. Pani cię posłucha, bo cię lubi.  Ale wiesz co? To nie jest tak, że nauczyciel mnie lubi bo tak i koniec. Lubią mnie, bo się uczę, bo rozmawiam z nimi na lekcjach, angażuję się i chcę. I na koniec taka magia: jak będziesz się uczyć to i ciebie będą lubić, a jak cię lubią, to wszystko jest łatwiejsze. 
To tylko kilka moich rad. Mam nadzieję, że będą dla was pomocne. 

Mnie napawa radością jeszcze fakt, że będę miała jeden przedmiot mniej niż inni oraz fakt, że najbardziej denerwujący nauczyciel będzie dla mnie obojętny. Tak, wypisuję się z religii. Ot, co!


7 komentarzy:

  1. Ja już nie chodzę do szkoły, ale tęskno mi do tych czasów :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pomocne rady dla osób uczących się! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post :) Jeśli chodzi o szkołę to często przyczyną nie chęci do szkoły jest to, że ktoś w klasie ma osoby z którymi się nie dogaduje itd. ale tym nie warto się przejmować po prostu znaleźć osoby z którymi się dogadasz bez problemu :) Jeśli chodzi o to przekładanie sprawdzianów to znam to aż za dobrze, bo co sprawdzian z hiszpańskiego to chcą, żebym poszła przełożyć bo mnie pani lubi, a ja po prostu lubię się uczyć tego języka i przez to pani mnie przygotowuje do matury ;) Gdzie kupiłaś kalendarz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli dobrze się rozumiemy w tej kwestii :) a kalendarz kupiłam w biedronce ;D

      Usuń
  4. Ja już mam szkołę i studia za sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przed sobą 2 lata technikum a potem jeszcze 5 lat studiów ;)

      Usuń